Gra forumowa ktora lubie najbardziej .....zaczynamy od 3 slow i dopisujac w nowym poscie kolejna 3 slowa tworzace w miare spojna tworzymy nasza opowiastke forumową
Moze być wiecej jak 3 wyrazy ale nie miej, możemy ustalić że max to 7 wyrazów nielicząc jedno literowych części, każdy pisze w/g swojego uznania i humoru
W pewny sierpniowy dzień obudził się maximus ... mając potwornego kaca ...znowu pomyliłem alkohol metylowy z etylowym, zamruczał...lekko niedowidząc leżącej obok niego nagiej kobiety..
W pewny sierpniowy dzień obudził się maximus ... mając potwornego kaca ...znowu pomyliłem alkohol metylowy z etylowym, zamruczał...lekko niedowidząc leżącej obok niego nagiej kobiety.. w ten przemowil jego konik: maximus znowu ta sama kobieta??...
_________________ "Gdyby Bog popieral przedni naped chodzilibysmy na rekach"
Mój samochód:: BMW 318i - E36
Wiek: 35 Dołączył: 05 Sie 2007 Posty: 78 Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 8 Sierpień 07, 12:32
W pewny sierpniowy dzień obudził się maximus ... mając potwornego kaca ...znowu pomyliłem alkohol metylowy z etylowym, zamruczał...lekko niedowidząc leżącej obok niego nagiej kobiety.. w ten przemowil jego konik: maximus znowu ta sama kobieta??... - No niestety, bierz to co masz !- odpowiedział maximus ...
Mój samochód:: bmw E36
Wiek: 29 Dołączył: 06 Maj 2007 Posty: 326 Skąd: wrocław
Wysłany: 8 Sierpień 07, 15:53
W pewny sierpniowy dzień obudził się maximus ... mając potwornego kaca ...znowu pomyliłem alkohol metylowy z etylowym, zamruczał...lekko niedowidząc leżącej obok niego nagiej kobiety.. w ten przemowil jego konik: maximus znowu ta sama kobieta??... - No niestety, bierz to co masz !- odpowiedział maximus ...
nie bedziemy wybrzydzac, mogło byc gorzej...
_________________ samochód słuzy do przemieszczania sie z punktu A do punktu B a BMW daje jeszcze komfort
W pewny sierpniowy dzień obudził się maximus ... mając potwornego kaca ...znowu pomyliłem alkohol metylowy z etylowym, zamruczał...lekko niedowidząc leżącej obok niego nagiej kobiety.. w ten przemowil jego konik:
-maximus znowu ta sama kobieta??...
- No niestety, bierz to co masz !- odpowiedział maximus - nie bedziemy wybrzydzac, mogło byc gorzej - stwierdził, gasząc cygaro.......
W pewny sierpniowy dzień obudził się maximus ... mając potwornego kaca ...znowu pomyliłem alkohol metylowy z etylowym, zamruczał...lekko niedowidząc leżącej obok niego nagiej kobiety.. w ten przemowil jego konik:
-maximus znowu ta sama kobieta??...
- No niestety, bierz to co masz !- odpowiedział maximus - nie bedziemy wybrzydzac, mogło byc gorzej - stwierdził, gasząc cygaro... i sięgnął po szklankę whisky...
W pewny sierpniowy dzień obudził się maximus ... mając potwornego kaca ...znowu pomyliłem alkohol metylowy z etylowym, zamruczał...lekko niedowidząc leżącej obok niego nagiej kobiety.. w ten przemowil jego konik:
-maximus znowu ta sama kobieta??...
- No niestety, bierz to co masz !- odpowiedział maximus - nie bedziemy wybrzydzac, mogło byc gorzej - stwierdził, gasząc cygaro... i sięgnął po szklankę whisky...
Potem lekko oszołomieni wyszli...
W pewny sierpniowy dzień obudził się maximus ... mając potwornego kaca ...znowu pomyliłem alkohol metylowy z etylowym, zamruczał...lekko niedowidząc leżącej obok niego nagiej kobiety.. w ten przemowil jego konik:
-maximus znowu ta sama kobieta??...
- No niestety, bierz to co masz !- odpowiedział maximus - nie bedziemy wybrzydzac, mogło byc gorzej - stwierdził, gasząc cygaro... i sięgnął po szklankę whisky...
Potem lekko oszołomieni wyszli...zmierzając ku zaparkowanemu na parkingu BMW...
W pewny sierpniowy dzień obudził się maximus ... mając potwornego kaca ...znowu pomyliłem alkohol metylowy z etylowym, zamruczał...lekko niedowidząc leżącej obok niego nagiej kobiety.. w ten przemowil jego konik:
-maximus znowu ta sama kobieta??...
- No niestety, bierz to co masz !- odpowiedział maximus - nie bedziemy wybrzydzac, mogło byc gorzej - stwierdził, gasząc cygaro... i sięgnął po szklankę whisky...
Potem lekko oszołomieni wyszli...zmierzając ku zaparkowanemu na parkingu BMW...Maximus nacisnął guzik od pilota i auto odezwało się charakterystycznym sygnałem, mrugnięciem świateł awaryjnych i się otworzyło..
_________________ 4 red >>>--BMW-->
Ostatnio zmieniony przez Evan 8 Sierpień 07, 20:29, w całości zmieniany 2 razy
W pewny sierpniowy dzień obudził się maximus ... mając potwornego kaca ...znowu pomyliłem alkohol metylowy z etylowym, zamruczał...lekko niedowidząc leżącej obok niego nagiej kobiety.. w ten przemowil jego konik:
-maximus znowu ta sama kobieta??...
- No niestety, bierz to co masz !- odpowiedział maximus - nie bedziemy wybrzydzac, mogło byc gorzej - stwierdził, gasząc cygaro... i sięgnął po szklankę whisky...
Potem lekko oszołomieni wyszli...zmierzając ku zaparkowanemu na parkingu BMW...Maximus nacisnął guzik od pilota i auto odezwało się charakterystycznym sygnałem, mrugnięciem świateł awaryjnych i się otworzyło.. weszli do srodka i odezwal sie komputer pokladowy: Witam panie witoldzie, gdzie dzis jedziemy??...
_________________ "Gdyby Bog popieral przedni naped chodzilibysmy na rekach"
W pewny sierpniowy dzień obudził się maximus ... mając potwornego kaca ...znowu pomyliłem alkohol metylowy z etylowym, zamruczał...lekko niedowidząc leżącej obok niego nagiej kobiety.. w ten przemowil jego konik:
-maximus znowu ta sama kobieta??...
- No niestety, bierz to co masz !- odpowiedział maximus - nie bedziemy wybrzydzac, mogło byc gorzej - stwierdził, gasząc cygaro... i sięgnął po szklankę whisky...
Potem lekko oszołomieni wyszli...zmierzając ku zaparkowanemu na parkingu BMW...Maximus nacisnął guzik od pilota i auto odezwało się charakterystycznym sygnałem, mrugnięciem świateł awaryjnych i się otworzyło.. weszli do srodka i odezwal sie komputer pokladowy: Witam panie witoldzie, gdzie dzis jedziemy??...Komputer pokładowy przeanalizował barwę głosu i niestety cos jeszcze...Odezwał się synthezer mowy...Dziś pan nie pojedzie , poziom alkoholu we krwi przekracza dopuszczalne normy , zawieszam sysytemy na sześć godzin , po upływie tego czasu proszę spróbować ponownie !!!
_________________ Nie jedź szybciej niż Twój anioł stróż potrafi latać
W pewny sierpniowy dzień obudził się maximus ... mając potwornego kaca ...znowu pomyliłem alkohol metylowy z etylowym, zamruczał...lekko niedowidząc leżącej obok niego nagiej kobiety.. w ten przemowil jego konik:
-maximus znowu ta sama kobieta??...
- No niestety, bierz to co masz !- odpowiedział maximus - nie bedziemy wybrzydzac, mogło byc gorzej - stwierdził, gasząc cygaro... i sięgnął po szklankę whisky...
Potem lekko oszołomieni wyszli...zmierzając ku zaparkowanemu na parkingu BMW...Maximus nacisnął guzik od pilota i auto odezwało się charakterystycznym sygnałem, mrugnięciem świateł awaryjnych i się otworzyło.. weszli do srodka i odezwal sie komputer pokladowy: Witam panie witoldzie, gdzie dzis jedziemy??...Komputer pokładowy przeanalizował barwę głosu i niestety cos jeszcze...Odezwał się synthezer mowy...Dziś pan nie pojedzie , poziom alkoholu we krwi przekracza dopuszczalne normy , zawieszam sysytemy na sześć godzin , po upływie tego czasu proszę spróbować ponownie !!! Wiec maximus bardzo byl zly wyciagnal komore i zadzwonil do KOSY
Mój samochód:: bmw 525td 2001
Wiek: 34 Dołączył: 15 Mar 2007 Posty: 264 Skąd: wrocek
Wysłany: 9 Sierpień 07, 01:41
W pewny sierpniowy dzień obudził się maximus ... mając potwornego kaca ...znowu pomyliłem alkohol metylowy z etylowym, zamruczał...lekko niedowidząc leżącej obok niego nagiej kobiety.. w ten przemowil jego konik:
-maximus znowu ta sama kobieta??...
- No niestety, bierz to co masz !- odpowiedział maximus - nie bedziemy wybrzydzac, mogło byc gorzej - stwierdził, gasząc cygaro... i sięgnął po szklankę whisky...
Potem lekko oszołomieni wyszli...zmierzając ku zaparkowanemu na parkingu BMW...Maximus nacisnął guzik od pilota i auto odezwało się charakterystycznym sygnałem, mrugnięciem świateł awaryjnych i się otworzyło.. weszli do srodka i odezwal sie komputer pokladowy: Witam panie witoldzie, gdzie dzis jedziemy??...Komputer pokładowy przeanalizował barwę głosu i niestety cos jeszcze...Odezwał się synthezer mowy...Dziś pan nie pojedzie , poziom alkoholu we krwi przekracza dopuszczalne normy , zawieszam sysytemy na sześć godzin , po upływie tego czasu proszę spróbować ponownie !!! Wiec maximus bardzo byl zly wyciagnal komore i zadzwonil do KOSY
- Kosa, albo pijesz dziś ze mną, albo robisz mi za taxi!
Mój samochód:: bmw E36
Wiek: 29 Dołączył: 06 Maj 2007 Posty: 326 Skąd: wrocław
Wysłany: 9 Sierpień 07, 10:34
W pewny sierpniowy dzień obudził się maximus ... mając potwornego kaca ...znowu pomyliłem alkohol metylowy z etylowym, zamruczał...lekko niedowidząc leżącej obok niego nagiej kobiety.. w ten przemowil jego konik:
-maximus znowu ta sama kobieta??...
- No niestety, bierz to co masz !- odpowiedział maximus - nie bedziemy wybrzydzac, mogło byc gorzej - stwierdził, gasząc cygaro... i sięgnął po szklankę whisky...
Potem lekko oszołomieni wyszli...zmierzając ku zaparkowanemu na parkingu BMW...Maximus nacisnął guzik od pilota i auto odezwało się charakterystycznym sygnałem, mrugnięciem świateł awaryjnych i się otworzyło.. weszli do srodka i odezwal sie komputer pokladowy: Witam panie witoldzie, gdzie dzis jedziemy??...Komputer pokładowy przeanalizował barwę głosu i niestety cos jeszcze...Odezwał się synthezer mowy...Dziś pan nie pojedzie , poziom alkoholu we krwi przekracza dopuszczalne normy , zawieszam sysytemy na sześć godzin , po upływie tego czasu proszę spróbować ponownie !!! Wiec maximus bardzo byl zly wyciagnal komore i zadzwonil do KOSY
- Kosa, albo pijesz dziś ze mną, albo robisz mi za taxi!
kosa nie zastanawiajac sie długo...
_________________ samochód słuzy do przemieszczania sie z punktu A do punktu B a BMW daje jeszcze komfort
Mój samochód:: BMW 318i - E36
Wiek: 35 Dołączył: 05 Sie 2007 Posty: 78 Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 9 Sierpień 07, 11:10
W pewny sierpniowy dzień obudził się maximus ... mając potwornego kaca ...znowu pomyliłem alkohol metylowy z etylowym, zamruczał...lekko niedowidząc leżącej obok niego nagiej kobiety.. w ten przemowil jego konik:
-maximus znowu ta sama kobieta??...
- No niestety, bierz to co masz !- odpowiedział maximus - nie bedziemy wybrzydzac, mogło byc gorzej - stwierdził, gasząc cygaro... i sięgnął po szklankę whisky...
Potem lekko oszołomieni wyszli...zmierzając ku zaparkowanemu na parkingu BMW...Maximus nacisnął guzik od pilota i auto odezwało się charakterystycznym sygnałem, mrugnięciem świateł awaryjnych i się otworzyło.. weszli do srodka i odezwal sie komputer pokladowy: Witam panie witoldzie, gdzie dzis jedziemy??...Komputer pokładowy przeanalizował barwę głosu i niestety cos jeszcze...Odezwał się synthezer mowy...Dziś pan nie pojedzie , poziom alkoholu we krwi przekracza dopuszczalne normy , zawieszam sysytemy na sześć godzin , po upływie tego czasu proszę spróbować ponownie !!! Wiec maximus bardzo byl zly wyciagnal komore i zadzwonil do KOSY
- Kosa, albo pijesz dziś ze mną, albo robisz mi za taxi!
kosa nie zastanawiajac sie długo...rzucił słuchawką i otworzył kolejną butelkę mrucząc coś pod nosem ...
Mój samochód:: bmw 525td 2001
Wiek: 34 Dołączył: 15 Mar 2007 Posty: 264 Skąd: wrocek
Wysłany: 9 Sierpień 07, 11:55
W pewny sierpniowy dzień obudził się maximus ... mając potwornego kaca ...znowu pomyliłem alkohol metylowy z etylowym, zamruczał...lekko niedowidząc leżącej obok niego nagiej kobiety.. w ten przemowil jego konik:
-maximus znowu ta sama kobieta??...
- No niestety, bierz to co masz !- odpowiedział maximus - nie bedziemy wybrzydzac, mogło byc gorzej - stwierdził, gasząc cygaro... i sięgnął po szklankę whisky...
Potem lekko oszołomieni wyszli...zmierzając ku zaparkowanemu na parkingu BMW...Maximus nacisnął guzik od pilota i auto odezwało się charakterystycznym sygnałem, mrugnięciem świateł awaryjnych i się otworzyło.. weszli do srodka i odezwal sie komputer pokladowy: Witam panie witoldzie, gdzie dzis jedziemy??...Komputer pokładowy przeanalizował barwę głosu i niestety cos jeszcze...Odezwał się synthezer mowy...Dziś pan nie pojedzie , poziom alkoholu we krwi przekracza dopuszczalne normy , zawieszam sysytemy na sześć godzin , po upływie tego czasu proszę spróbować ponownie !!! Wiec maximus bardzo byl zly wyciagnal komore i zadzwonil do KOSY
- Kosa, albo pijesz dziś ze mną, albo robisz mi za taxi!
kosa nie zastanawiajac sie długo...rzucił słuchawką i otworzył kolejną butelkę mrucząc coś pod nosem ...
a Maximus znowu jest skazany wozić laskę autobusem...
W pewny sierpniowy dzień obudził się maximus ... mając potwornego kaca ...znowu pomyliłem alkohol metylowy z etylowym, zamruczał...lekko niedowidząc leżącej obok niego nagiej kobiety.. w ten przemowil jego konik:
-maximus znowu ta sama kobieta??...
- No niestety, bierz to co masz !- odpowiedział maximus - nie bedziemy wybrzydzac, mogło byc gorzej - stwierdził, gasząc cygaro... i sięgnął po szklankę whisky...
Potem lekko oszołomieni wyszli...zmierzając ku zaparkowanemu na parkingu BMW...Maximus nacisnął guzik od pilota i auto odezwało się charakterystycznym sygnałem, mrugnięciem świateł awaryjnych i się otworzyło.. weszli do srodka i odezwal sie komputer pokladowy: Witam panie witoldzie, gdzie dzis jedziemy??...Komputer pokładowy przeanalizował barwę głosu i niestety cos jeszcze...Odezwał się synthezer mowy...Dziś pan nie pojedzie , poziom alkoholu we krwi przekracza dopuszczalne normy , zawieszam sysytemy na sześć godzin , po upływie tego czasu proszę spróbować ponownie !!! Wiec maximus bardzo byl zly wyciagnal komore i zadzwonil do KOSY
- Kosa, albo pijesz dziś ze mną, albo robisz mi za taxi!
kosa nie zastanawiajac sie długo...rzucił słuchawką i otworzył kolejną butelkę mrucząc coś pod nosem ...
a Maximus znowu jest skazany wozić laskę autobusem...
Nagle przyszedl maximusowi pomysl aby zadzwonic jeszcze do kogos innego. Widzac jeszcze cos na kącie postanowil zadzwonic do...
Mój samochód:: BMW 318i - E36
Wiek: 35 Dołączył: 05 Sie 2007 Posty: 78 Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 9 Sierpień 07, 16:57
W pewny sierpniowy dzień obudził się maximus ... mając potwornego kaca ...znowu pomyliłem alkohol metylowy z etylowym, zamruczał...lekko niedowidząc leżącej obok niego nagiej kobiety.. w ten przemowil jego konik:
-maximus znowu ta sama kobieta??...
- No niestety, bierz to co masz !- odpowiedział maximus - nie bedziemy wybrzydzac, mogło byc gorzej - stwierdził, gasząc cygaro... i sięgnął po szklankę whisky...
Potem lekko oszołomieni wyszli...zmierzając ku zaparkowanemu na parkingu BMW...Maximus nacisnął guzik od pilota i auto odezwało się charakterystycznym sygnałem, mrugnięciem świateł awaryjnych i się otworzyło.. weszli do srodka i odezwal sie komputer pokladowy: Witam panie witoldzie, gdzie dzis jedziemy??...Komputer pokładowy przeanalizował barwę głosu i niestety cos jeszcze...Odezwał się synthezer mowy...Dziś pan nie pojedzie , poziom alkoholu we krwi przekracza dopuszczalne normy , zawieszam sysytemy na sześć godzin , po upływie tego czasu proszę spróbować ponownie !!! Wiec maximus bardzo byl zly wyciagnal komore i zadzwonil do KOSY
- Kosa, albo pijesz dziś ze mną, albo robisz mi za taxi!
kosa nie zastanawiajac sie długo...rzucił słuchawką i otworzył kolejną butelkę mrucząc coś pod nosem ...
a Maximus znowu jest skazany wozić laskę autobusem...
Nagle przyszedl maximusowi pomysl aby zadzwonic jeszcze do kogos innego. Widzac jeszcze cos na kącie postanowil zadzwonic do...... Świętego Mikołaja ...
W pewny sierpniowy dzień obudził się maximus ... mając potwornego kaca ...znowu pomyliłem alkohol metylowy z etylowym, zamruczał...lekko niedowidząc leżącej obok niego nagiej kobiety.. w ten przemowil jego konik:
-maximus znowu ta sama kobieta??...
- No niestety, bierz to co masz !- odpowiedział maximus - nie bedziemy wybrzydzac, mogło byc gorzej - stwierdził, gasząc cygaro... i sięgnął po szklankę whisky...
Potem lekko oszołomieni wyszli...zmierzając ku zaparkowanemu na parkingu BMW...Maximus nacisnął guzik od pilota i auto odezwało się charakterystycznym sygnałem, mrugnięciem świateł awaryjnych i się otworzyło.. weszli do srodka i odezwal sie komputer pokladowy: Witam panie witoldzie, gdzie dzis jedziemy??...Komputer pokładowy przeanalizował barwę głosu i niestety cos jeszcze...Odezwał się synthezer mowy...Dziś pan nie pojedzie , poziom alkoholu we krwi przekracza dopuszczalne normy , zawieszam sysytemy na sześć godzin , po upływie tego czasu proszę spróbować ponownie !!! Wiec maximus bardzo byl zly wyciagnal komore i zadzwonil do KOSY
- Kosa, albo pijesz dziś ze mną, albo robisz mi za taxi!
kosa nie zastanawiajac sie długo...rzucił słuchawką i otworzył kolejną butelkę mrucząc coś pod nosem ...
a Maximus znowu jest skazany wozić laskę autobusem...
Nagle przyszedl maximusowi pomysl aby zadzwonic jeszcze do kogos innego. Widzac jeszcze cos na kącie postanowil zadzwonic do...... Świętego Mikołaja ...ale szybko zorientował się , że przecież stary święty o tej porze roku ma wolne i zapewne smazy dzwonki na kanarach. Wtem na parking z piskiem paska klinowego wpada E36 Raddara...
_________________ Nie jedź szybciej niż Twój anioł stróż potrafi latać
W pewny sierpniowy dzień obudził się maximus ... mając potwornego kaca ...znowu pomyliłem alkohol metylowy z etylowym, zamruczał...lekko niedowidząc leżącej obok niego nagiej kobiety.. w ten przemowil jego konik:
-maximus znowu ta sama kobieta??...
- No niestety, bierz to co masz !- odpowiedział maximus - nie bedziemy wybrzydzac, mogło byc gorzej - stwierdził, gasząc cygaro... i sięgnął po szklankę whisky...
Potem lekko oszołomieni wyszli...zmierzając ku zaparkowanemu na parkingu BMW...Maximus nacisnął guzik od pilota i auto odezwało się charakterystycznym sygnałem, mrugnięciem świateł awaryjnych i się otworzyło.. weszli do srodka i odezwal sie komputer pokladowy: Witam panie witoldzie, gdzie dzis jedziemy??...Komputer pokładowy przeanalizował barwę głosu i niestety cos jeszcze...Odezwał się synthezer mowy...Dziś pan nie pojedzie , poziom alkoholu we krwi przekracza dopuszczalne normy , zawieszam sysytemy na sześć godzin , po upływie tego czasu proszę spróbować ponownie !!! Wiec maximus bardzo byl zly wyciagnal komore i zadzwonil do KOSY
- Kosa, albo pijesz dziś ze mną, albo robisz mi za taxi!
kosa nie zastanawiajac sie długo...rzucił słuchawką i otworzył kolejną butelkę mrucząc coś pod nosem ...
a Maximus znowu jest skazany wozić laskę autobusem...
Nagle przyszedl maximusowi pomysl aby zadzwonic jeszcze do kogos innego. Widzac jeszcze cos na kącie postanowil zadzwonic do...... Świętego Mikołaja ...ale szybko zorientował się , że przecież stary święty o tej porze roku ma wolne i zapewne smazy dzwonki na kanarach. Wtem na parking z piskiem paska klinowego wpada E36 Raddara...Raddar mówi kurde podrzucilbym cie ale slyszysz jak mi pasek piszczy,tak jechac z laską to troche lipa. Na to maximus..
W pewny sierpniowy dzień obudził się maximus ... mając potwornego kaca ...znowu pomyliłem alkohol metylowy z etylowym, zamruczał...lekko niedowidząc leżącej obok niego nagiej kobiety.. w ten przemowil jego konik:
-maximus znowu ta sama kobieta??...
- No niestety, bierz to co masz !- odpowiedział maximus - nie bedziemy wybrzydzac, mogło byc gorzej - stwierdził, gasząc cygaro... i sięgnął po szklankę whisky...
Potem lekko oszołomieni wyszli...zmierzając ku zaparkowanemu na parkingu BMW...Maximus nacisnął guzik od pilota i auto odezwało się charakterystycznym sygnałem, mrugnięciem świateł awaryjnych i się otworzyło.. weszli do srodka i odezwal sie komputer pokladowy: Witam panie witoldzie, gdzie dzis jedziemy??...Komputer pokładowy przeanalizował barwę głosu i niestety cos jeszcze...Odezwał się synthezer mowy...Dziś pan nie pojedzie , poziom alkoholu we krwi przekracza dopuszczalne normy , zawieszam sysytemy na sześć godzin , po upływie tego czasu proszę spróbować ponownie !!! Wiec maximus bardzo byl zly wyciagnal komore i zadzwonil do KOSY
- Kosa, albo pijesz dziś ze mną, albo robisz mi za taxi!
kosa nie zastanawiajac sie długo...rzucił słuchawką i otworzył kolejną butelkę mrucząc coś pod nosem ...
a Maximus znowu jest skazany wozić laskę autobusem...
Nagle przyszedl maximusowi pomysl aby zadzwonic jeszcze do kogos innego. Widzac jeszcze cos na kącie postanowil zadzwonic do...... Świętego Mikołaja ...ale szybko zorientował się , że przecież stary święty o tej porze roku ma wolne i zapewne smazy dzwonki na kanarach. Wtem na parking z piskiem paska klinowego wpada E36 Raddara...Raddar mówi kurde podrzucilbym cie ale slyszysz jak mi pasek piszczy,tak jechac z laską to troche lipa. Na to maximus..
- to ty popilnuj laski a ja pojadę do ...
Mój samochód:: BMW 318i - E36
Wiek: 35 Dołączył: 05 Sie 2007 Posty: 78 Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 9 Sierpień 07, 18:29
W pewny sierpniowy dzień obudził się maximus ... mając potwornego kaca ...znowu pomyliłem alkohol metylowy z etylowym, zamruczał...lekko niedowidząc leżącej obok niego nagiej kobiety.. w ten przemowil jego konik:
-maximus znowu ta sama kobieta??...
- No niestety, bierz to co masz !- odpowiedział maximus - nie bedziemy wybrzydzac, mogło byc gorzej - stwierdził, gasząc cygaro... i sięgnął po szklankę whisky...
Potem lekko oszołomieni wyszli...zmierzając ku zaparkowanemu na parkingu BMW...Maximus nacisnął guzik od pilota i auto odezwało się charakterystycznym sygnałem, mrugnięciem świateł awaryjnych i się otworzyło.. weszli do srodka i odezwal sie komputer pokladowy: Witam panie witoldzie, gdzie dzis jedziemy??...Komputer pokładowy przeanalizował barwę głosu i niestety cos jeszcze...Odezwał się synthezer mowy...Dziś pan nie pojedzie , poziom alkoholu we krwi przekracza dopuszczalne normy , zawieszam sysytemy na sześć godzin , po upływie tego czasu proszę spróbować ponownie !!! Wiec maximus bardzo byl zly wyciagnal komore i zadzwonil do KOSY
- Kosa, albo pijesz dziś ze mną, albo robisz mi za taxi!
kosa nie zastanawiajac sie długo...rzucił słuchawką i otworzył kolejną butelkę mrucząc coś pod nosem ...
a Maximus znowu jest skazany wozić laskę autobusem...
Nagle przyszedl maximusowi pomysl aby zadzwonic jeszcze do kogos innego. Widzac jeszcze cos na kącie postanowil zadzwonic do...... Świętego Mikołaja ...ale szybko zorientował się , że przecież stary święty o tej porze roku ma wolne i zapewne smazy dzwonki na kanarach. Wtem na parking z piskiem paska klinowego wpada E36 Raddara...Raddar mówi kurde podrzucilbym cie ale slyszysz jak mi pasek piszczy,tak jechac z laską to troche lipa. Na to maximus..
- Chuchnij !! ...
W pewny sierpniowy dzień obudził się maximus ... mając potwornego kaca ...znowu pomyliłem alkohol metylowy z etylowym, zamruczał...lekko niedowidząc leżącej obok niego nagiej kobiety.. w ten przemowil jego konik:
-maximus znowu ta sama kobieta??...
- No niestety, bierz to co masz !- odpowiedział maximus - nie bedziemy wybrzydzac, mogło byc gorzej - stwierdził, gasząc cygaro... i sięgnął po szklankę whisky...
Potem lekko oszołomieni wyszli...zmierzając ku zaparkowanemu na parkingu BMW...Maximus nacisnął guzik od pilota i auto odezwało się charakterystycznym sygnałem, mrugnięciem świateł awaryjnych i się otworzyło.. weszli do srodka i odezwal sie komputer pokladowy: Witam panie witoldzie, gdzie dzis jedziemy??...Komputer pokładowy przeanalizował barwę głosu i niestety cos jeszcze...Odezwał się synthezer mowy...Dziś pan nie pojedzie , poziom alkoholu we krwi przekracza dopuszczalne normy , zawieszam sysytemy na sześć godzin , po upływie tego czasu proszę spróbować ponownie !!! Wiec maximus bardzo byl zly wyciagnal komore i zadzwonil do KOSY
- Kosa, albo pijesz dziś ze mną, albo robisz mi za taxi!
kosa nie zastanawiajac sie długo...rzucił słuchawką i otworzył kolejną butelkę mrucząc coś pod nosem ...
a Maximus znowu jest skazany wozić laskę autobusem...
Nagle przyszedl maximusowi pomysl aby zadzwonic jeszcze do kogos innego. Widzac jeszcze cos na kącie postanowil zadzwonic do...... Świętego Mikołaja ...ale szybko zorientował się , że przecież stary święty o tej porze roku ma wolne i zapewne smazy dzwonki na kanarach. Wtem na parking z piskiem paska klinowego wpada E36 Raddara...Raddar mówi kurde podrzucilbym cie ale slyszysz jak mi pasek piszczy,tak jechac z laską to troche lipa. Na to maximus..
- Chuchnij !! ...
no i maximus chuchnal i wtedy...
Mój samochód:: będzie to BMW
Wiek: 20 Dołączył: 13 Paź 2005 Posty: 1071 Skąd: Jelcz-Laskowice
Wysłany: 11 Sierpień 07, 21:09
W pewny sierpniowy dzień obudził się maximus ... mając potwornego kaca ...znowu pomyliłem alkohol metylowy z etylowym, zamruczał...lekko niedowidząc leżącej obok niego nagiej kobiety.. w ten przemowil jego konik:
-maximus znowu ta sama kobieta??...
- No niestety, bierz to co masz !- odpowiedział maximus - nie bedziemy wybrzydzac, mogło byc gorzej - stwierdził, gasząc cygaro... i sięgnął po szklankę whisky...
Potem lekko oszołomieni wyszli...zmierzając ku zaparkowanemu na parkingu BMW...Maximus nacisnął guzik od pilota i auto odezwało się charakterystycznym sygnałem, mrugnięciem świateł awaryjnych i się otworzyło.. weszli do srodka i odezwal sie komputer pokladowy: Witam panie witoldzie, gdzie dzis jedziemy??...Komputer pokładowy przeanalizował barwę głosu i niestety cos jeszcze...Odezwał się synthezer mowy...Dziś pan nie pojedzie , poziom alkoholu we krwi przekracza dopuszczalne normy , zawieszam sysytemy na sześć godzin , po upływie tego czasu proszę spróbować ponownie !!! Wiec maximus bardzo byl zly wyciagnal komore i zadzwonil do KOSY
- Kosa, albo pijesz dziś ze mną, albo robisz mi za taxi!
kosa nie zastanawiajac sie długo...rzucił słuchawką i otworzył kolejną butelkę mrucząc coś pod nosem ...
a Maximus znowu jest skazany wozić laskę autobusem...
Nagle przyszedl maximusowi pomysl aby zadzwonic jeszcze do kogos innego. Widzac jeszcze cos na kącie postanowil zadzwonic do...... Świętego Mikołaja ...ale szybko zorientował się , że przecież stary święty o tej porze roku ma wolne i zapewne smazy dzwonki na kanarach. Wtem na parking z piskiem paska klinowego wpada E36 Raddara...Raddar mówi kurde podrzucilbym cie ale slyszysz jak mi pasek piszczy,tak jechac z laską to troche lipa. Na to maximus..
- Chuchnij !! ...
no i maximus chuchnal i wtedy... Niespodziewanie zwymiotował cały pokarm, jaki miał okazję jeść w tym tygodniu...
_________________ "Wygrywa nie ten, kto ostatni zaczyna hamowac, tylko ten kto pierwszy zaczyna przyspieszac" Tomasz Sikora
W pewny sierpniowy dzień obudził się maximus ... mając potwornego kaca ...znowu pomyliłem alkohol metylowy z etylowym, zamruczał...lekko niedowidząc leżącej obok niego nagiej kobiety.. w ten przemowil jego konik:
-maximus znowu ta sama kobieta??...
- No niestety, bierz to co masz !- odpowiedział maximus - nie bedziemy wybrzydzac, mogło byc gorzej - stwierdził, gasząc cygaro... i sięgnął po szklankę whisky...
Potem lekko oszołomieni wyszli...zmierzając ku zaparkowanemu na parkingu BMW...Maximus nacisnął guzik od pilota i auto odezwało się charakterystycznym sygnałem, mrugnięciem świateł awaryjnych i się otworzyło.. weszli do srodka i odezwal sie komputer pokladowy: Witam panie witoldzie, gdzie dzis jedziemy??...Komputer pokładowy przeanalizował barwę głosu i niestety cos jeszcze...Odezwał się synthezer mowy...Dziś pan nie pojedzie , poziom alkoholu we krwi przekracza dopuszczalne normy , zawieszam sysytemy na sześć godzin , po upływie tego czasu proszę spróbować ponownie !!! Wiec maximus bardzo byl zly wyciagnal komore i zadzwonil do KOSY
- Kosa, albo pijesz dziś ze mną, albo robisz mi za taxi!
kosa nie zastanawiajac sie długo...rzucił słuchawką i otworzył kolejną butelkę mrucząc coś pod nosem ...
a Maximus znowu jest skazany wozić laskę autobusem...
Nagle przyszedl maximusowi pomysl aby zadzwonic jeszcze do kogos innego. Widzac jeszcze cos na kącie postanowil zadzwonic do...... Świętego Mikołaja ...ale szybko zorientował się , że przecież stary święty o tej porze roku ma wolne i zapewne smazy dzwonki na kanarach. Wtem na parking z piskiem paska klinowego wpada E36 Raddara...Raddar mówi kurde podrzucilbym cie ale slyszysz jak mi pasek piszczy,tak jechac z laską to troche lipa. Na to maximus..
- Chuchnij !! ...
no i maximus chuchnal i wtedy... Niespodziewanie zwymiotował cały pokarm, jaki miał okazję jeść w tym tygodniu... radar zemdlal, maximus wziol beemke radara wsiadl razem z panna i pognali na bibe do maltarna...
_________________ "Gdyby Bog popieral przedni naped chodzilibysmy na rekach"
W pewny sierpniowy dzień obudził się maximus ... mając potwornego kaca ...znowu pomyliłem alkohol metylowy z etylowym, zamruczał...lekko niedowidząc leżącej obok niego nagiej kobiety.. w ten przemowil jego konik:
-maximus znowu ta sama kobieta??...
- No niestety, bierz to co masz !- odpowiedział maximus - nie bedziemy wybrzydzac, mogło byc gorzej - stwierdził, gasząc cygaro... i sięgnął po szklankę whisky...
Potem lekko oszołomieni wyszli...zmierzając ku zaparkowanemu na parkingu BMW...Maximus nacisnął guzik od pilota i auto odezwało się charakterystycznym sygnałem, mrugnięciem świateł awaryjnych i się otworzyło.. weszli do srodka i odezwal sie komputer pokladowy: Witam panie witoldzie, gdzie dzis jedziemy??...Komputer pokładowy przeanalizował barwę głosu i niestety cos jeszcze...Odezwał się synthezer mowy...Dziś pan nie pojedzie , poziom alkoholu we krwi przekracza dopuszczalne normy , zawieszam sysytemy na sześć godzin , po upływie tego czasu proszę spróbować ponownie !!! Wiec maximus bardzo byl zly wyciagnal komore i zadzwonil do KOSY
- Kosa, albo pijesz dziś ze mną, albo robisz mi za taxi!
kosa nie zastanawiajac sie długo...rzucił słuchawką i otworzył kolejną butelkę mrucząc coś pod nosem ...
a Maximus znowu jest skazany wozić laskę autobusem...
Nagle przyszedl maximusowi pomysl aby zadzwonic jeszcze do kogos innego. Widzac jeszcze cos na kącie postanowil zadzwonic do...... Świętego Mikołaja ...ale szybko zorientował się , że przecież stary święty o tej porze roku ma wolne i zapewne smazy dzwonki na kanarach. Wtem na parking z piskiem paska klinowego wpada E36 Raddara...Raddar mówi kurde podrzucilbym cie ale slyszysz jak mi pasek piszczy,tak jechac z laską to troche lipa. Na to maximus..
- Chuchnij !! ...
no i maximus chuchnal i wtedy... Niespodziewanie zwymiotował cały pokarm, jaki miał okazję jeść w tym tygodniu... radar zemdlal, maximus wziol beemke radara wsiadl razem z panna i pognali na bibe do maltarna...niestety maximus w wyniku wypitego alkoholu pomylił kierunki ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum