Mój samochód:: Obecnie E36 316i [atlantisblau]. Była E34 525 TDS Touring 1994
Wiek: 23 Dołączył: 25 Lut 2007 Posty: 182 Skąd: Kamienna Góra
Wysłany: 20 Marzec 07, 21:28
Kiedys podjechalem na stacje zeby zalać mietka mojego taty. No i on wyszedl tankowac a ja czekam zeby podjechac pod kase. Minela moze minuta, patrze odszedl od dystrybutora i idzie w strone kasy no to ja sobie mysle - zatankowal i idzie placic to odjade
A on wlozyl szlauf, wlaczyl przycisk i heja do pelna nie swiadom (pogoda byla ciezka ) odjechalem i *** caly plac w ropie - plamy jak skurczybyk, mercedes jak byl biały to sie zrobil szary szlauf wyrwany, ropy ponad 300 zł w d*pę poszlo rachunek koncowy: 1500 zl (już z naprawą dystrybutora). Polecam naprawde dobra zabawa NIE ŚMIAĆ SIE PROSZE Z LUDKZIEGO NIESZCZESCIA
Mój samochód:: Renault Laguna kombi....
Wiek: 30 Dołączył: 28 Sty 2007 Posty: 209 Skąd: Okolice Krakowa
Wysłany: 22 Marzec 07, 07:28
hahahahahahahahaha bez komentarza. Mialem podobnie tyle ze na stacji gazu na której pracuje gosc zaczal odjezdzac a nie zdazylem wypiac weza. na szczecie go nie urwal bo zaczałem krzyczec i sie zatrzymal.... kazdemu sie moze zdazyc..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum