Kopia Forum BMW
BMW

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  Regulamin forumRegulamin  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat :: Następny temat
Dłowcipy......
Autor Wiadomość
Piotr 
Klubowicz
Master of users


Mój samochód:: E30 323 '84
Wiek: 40
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 2015
Skąd: DWR
Wysłany: 21 Sierpień 07, 20:25   

raczej mało śmieszne, ale cóż kawał to kawał :| :

Jedzie Otylia razem z bratem. Zabiera się do wyprzedzania i mówi:
- Teraz ja jestem Sprite, a ty pragnienie.

[ Dodano: 30 Sierpień 07, 21:29 ]
Małżeństwo wybrało się na wczasy. Po drodze zatrzymali się na noc w
>hotelu. Rano poprosili o rachunek za dobę hotelową. Ku ich zdziwieniu
>zobaczyli, że rachunek opiewa na zawrotną sumę 3000 zł.
>>- Dlaczego tak dużo? Przecież spędziliśmy tu tylko kilka godzin! - pyta
>mąż.
>>- To jest standardowa stawka za nocleg - odpowiada recepcjonista.
>>Małżeństwo zażądało spotkania z dyrektorem, który spokojnie wysłuchał
>zażaleń i stwierdził:
>>- Proszę państwa, prowadzimy luksusowy hotel, jest on wyposażony kilka
>basenów, wielką salę konferencyjną, saunę i solarium. Wszystko to było do
>państwa dyspozycji.
>>- Ale my z tego nie skorzystaliśmy!
>>- Ale mogli państwo! I za to trzeba zapłacić.
>>Mężczyzna wyciąga wreszcie z portfela 300 złotych i wręcza dyrektorowi.
>>- Przepraszam, ale tu jest tylko 300 zł.
>>- Zgadza się.
>>- Obciążyłem państwa rachunkiem opiewającym na 3000 zł.
>>- Pozostałe 2700 zł to rachunek dla pana za przespanie się z moją żoną -
>mówi mężczyzna.
>>- Ale ja nie spałem z pana żoną! - krzyczy dyrektor.
>>- Cóż, była do pana dyspozycji.
_________________
Pióra Niszczarki Dymo tonery
 
 
gizbern 


Mój samochód:: bmw 525td 2001
Wiek: 34
Dołączył: 15 Mar 2007
Posty: 264
Skąd: wrocek
Wysłany: 4 Wrzesień 07, 13:17   

Dać w prezencie facetowi flaszkę 0,2 l wódki, to tak jak kobiecie
5-centymetrowy wibrator.
--------------------------------------------------------------------
- Co to jest opera?
- To jest takie coś, co się zaczyna o siódmej, a jak po trzech godzinach popatrzysz na zegarek, jest siódma dwadzieścia.
--------------------------------------------------------------------
- Jak uprawiać seks, żeby nie było dzieci?
- Wysłać je do dziadków.
--------------------------------------------------------------------
- Kiedy przychodzi starość?
- Gdy w aptece, kiedy prosisz o prezerwatywy sprzedawca
pyta: Zapakować na prezent ?
--------------------------------------------------------------------
Kobieta za kierownicą jest jak gwiazda na niebie
- ty ją widzisz,ona ciebie - nie.
--------------------------------------------------------------------
Naukowcom udało się skrzyżować złotą rybkę z rekinem
- spełnia trzy ostatnie życzenia.
--------------------------------------------------------------------
Tato! Tato! - wolaja dzieci - Mozemy sprzedać troche twoich butelek i kupic chleb?
- Jasne... Ech... - pomruczał sobie ojciec. - Co wy byscie, dzieci, jadły gdyby nie ja...
--------------------------------------------------------------------
Kolega dzwoni do kolegi:
- Wpadaj do mnie, są dwie znajome, zabawimy się!!
- ładne???
- Wypijemy, będzie ok...
--------------------------------------------------------------------
Kobitka poszła do dentysty. Leży na fotelu. W ustach gaziki, facio dłubie
jej w zębach. Krew się leje, pot i łzy. Nagle - telefon. Dzwoni i
dzwoni.Kobitka bezradna. Dentysta w końcu się zlitował.
Bierze komórkę:
- Halo... Kto mówi?
- Jak kto, kto mówi?! MĄŻ!
- Aaaa... Mąż... OK., zaraz kończymy. Żona tylko wypluje i natychmiast
oddzwoni.
--------------------------------------------------------------------
Para zakochanych siedzi w kinie w ostatnim rzędzie.
On:
- My już tu ponad godzinę siedzimy, a ty mnie nawet nie pocałowałaś
Ona:
- Przecież dopiero co ci lodzika zrobiłam !?!?!
- Mi ????
--------------------------------------------------------------------
- synku, jesteś taki niegrzeczny, weź przykład z tatusia
- mama, ale tata siedzi w więzieniu...
- tak, ale niedługo wyjdzie za dobre sprawowanie!
--------------------------------------------------------------------
Spotykają się dwaj kolesie.
- Słuchaj stary, wracam wczoraj do domu, otwieram szafę, a tam goły facet!
- Zdarza się tak w małżeństwach...
- Ale ja nie jestem żonaty!

==============================


Po zimie niedźwiadki budzą się w gawrze. Ale niedźwiedzice jeszcze śpią:

- Ty, nie wiem jak Tobie, ale mnie to się chce... może "coś" porobimy?
- No dobra, tylko tak, żeby zając nic nie zobaczył, bo to największa papla w lesie.

Misie jak uradziły, tak zabrały się do "zabawy". Nagle wpada zając, zobaczył to wszystko, zrobił wielkie oczy i długa w stronę lasu.

- Rany, goń go, trzeba go szybko złapać! - wrzasnął jeden miś

Zaczęła się pogoń przez polanę, lasy itp. Nagle zając wpadł do rzeki. Miś podbiega wsadził łapę, pluska, coś bulgocze, po chwili wyciągnął łapę, trzymając bobra:

- Bóbr! Widziałeś zająca!?
- Utonął, Ty pedale!
-----------------------------------

Trzech czarnych siedzi w celi i opowiadają sobie jaki kto ma wyrok. Jeden mówi:
Przechodziłem przez ulicę, nagle najechał na mnie biały, tak, że wpadłem mu do samochodu na tylnie siedzenie.
Dostałem 15 lat za napad.
Drugi opowiada:
Ja miałem podobnie. Przechodziłem przez jezdnię, nagle najechał na mnie biały,
tak, że wpadłem przez przednia szybę i wyleciałem przez tylnią.
Dostałem 25 lat za napad i próbe ucieczki.
Trzeci mówi:
Ja miałe bardzo podobnie. Przechodziłem przez jezdnię,
nagle najechał na mnie biały, tak, że wpadłem przez przednia
szybę, wyleciałem przez tylnia, biały sie wkurwił, wysiadł z samochodu i wbił mi nóz w brzuch.
Dostałem dozywocie za napad, próbe ucieczki i nielegalne posiadanie broni.

----------------------

Chlopak odprowadza swoja dziewczyne do domu po imprezie. Kiedy dochodza do klatki, facet czuje sie na wygranej pozycji, podpiera sie dlonia o sciane i mowi do dziewczyny:
- Kochanie, a gdybys mi tak zrobila laseczke...
- Tutaj? jestes nienormalny.
- Noooo, tak szybciuko, nic sie nie stanie...
- Nie! a jak wyjdzie ktos z rodziny wyrzucic smieci, albo jakis sasiad i mnie rozpozna...
- Ale to tylko "laska", nic wiecej... kobieto...
- Nie, a jak ktos bedzie wychodzil...
- No dawaj nie badz taka...
- Powiedzialam ci ze nie i koniec!
- No wez, tu sie schylisz i nikt cie nie zobaczy, glupia.
-nie!
W tym momencie pojawia sie siostra dziewczyny. w koszuli nocnej, rozczochrana i mowi:
- Tata mowi ze juz wyrzucilismy smieci i masz mu zrobic tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobie. a jak nie, to tata mowi, ze zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie reke z tego domofonu bo jest ***** 3 rano

----------------------------------------------
Synek pyta taty
-Tato jak wygląda pochwa
-Przed czy po stosunku - pyta ojciec
-No przed - pyta zdziwiony syn
-Jak płatki róży spowite rosą - wyjaśnia tata
- A po stosunku - docieka latorośl
A to wyobraź sobie mordę buldoga wymazaną majonezem

-------------------
Facet wybrał się na łąkę na spacer z buldogiem. Akurat trwały na niej wyscigi chartów. Buldog prosi
-zapisz mnie na wyścig , dam radę , czuję , że wygram.
Facet tłumaczy , że to charty , szkolone do biegania , że buldog nie ma szans , będzie ostatni itp...Ale buldog się uparł zapewniając , że da radę , bo czuje powera i że na pewno wygra.
Facet ustąpił i zapisał buldoga. Zaczął się wyścig - na pierwszym okrąźeniu buldog zamyka stawkę.Facet w momencie kiedy stawka psów go mija ktzyczy z trybun:
- co jest buldog? mówiłeś , że dasz radę!
Buldog:
- spoko dam radę
Na drugim okrążeniu sytuacja się powtarza - buldog zdecydowanie zamyka stawkę .Facet krzyczy:
- co jest buldog?
Pies odkrzykuje:
-spoko , jescze jedno okrążenie - dam radę!
Nadchodzi finałowe okrążenie - psy przyśpieszają , ale buldog zdecydowanie odstaje od stawki i przybiega ostatni .Po wyścigu podchodzi do właściciela. Facet wściekły pyta:
- co jest , buldog?
- nie wiem , k"ó"rwa.

--------------------

Przychodzi Maniuś do domu:
- Mamo, żenię się!
- Jak ona ma na imię?
- Roman.
- Maniuś, Roman to przecież chłopiec!
- *****, coście się wszyscy uparli - w przyszłym tygodniu Romuś kończy
czterdzieści lat, a wszyscy w kółko chłopiec i chłopiec...!


Komisja wojskowa:
- Zawód ojca?
- Ojciec nie żyje...
- Ale kim był?!
- Gruźlikiem...
- Ale co robił?!!
- Kaszlał...
- Ale z czego żył?!!! Z tego się przecież nie żyje!
- Przecież mówię, że nie żyje...


Dentysta schyla się właśnie nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć
borowanie, gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
- Czy mi się to tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich jądrach?
Pacjent spokojnym głosem:
- To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy
sobie ból zadawali... Prawda, Panie Doktorze...?


Wraca dresiarz z Paryża i opowiada swojej żonie, co tam widział:
- Wiesz, Zocha, idę, patrzę, a tu wielki plac! Patrzę na lewo... ochujeć
można!
Patrzę przed siebie... O rzesz ***** mać! Patrzę na prawo... O ja cię
***...
Zocha zaczyna płakać. Dres pyta:
- Zocha, co Ci sie stało?
Ta odpowiada:
- O Boże, jak tam musi być pięknie.


W piaskownicy. Osiedle nowobogackich.
Dzieci bawią się w piaskownicy, wykopując dziurę telefonami
komórkowymi. Nagle jedno z nich trafia na kamień i jego komórka
łamie się. Dzieci w śmiech.
- No i co się śmiejecie?! Jutro tatuś kupi mi nowy, lepszy! - płacze
nieszczęsny malec.
- Ale dzisiaj, jak ostatni wieśniak, będziesz piasek kopać łopatką

Wiszą na drzewie trzy leniwce i kłóca się który jest bardziej leniwy.
Pierwszy mówi:
- Wiecie chłopaki, idę sobie ulicą, patrzę sobie, a tu worek złota na
ulicy leży,
ale nie chciało mi się go podnieść.
Na to drugi:
- No widzicie, a ja idę sobie plażą i patrzę jak Claudia Schiffer leży
sobie naga
i chce żeby ją przelecieć. No ale nie chiało mi się.
Trzeci:
- A wiecie chłopaki, ja ostatnio byłem w kinie, na strasznie śmiesznej
komedii
ale przez cały film plakałem.
- No co ty na komedii i płakałeś?
- Bo siadłem sobie na jajka i nie chciało mi sie wstać poprawić

Pukanie do drzwi. Otwiera pani domu, za progiem żebrak:
- A czego wam trzeba, dobry człowieku?
- Kawałek chleba, szanowna pani, gdyby się znalazł, byłbym nad wyraz
zobowiązany...
- Ach, dobry człowieku, macie szczęście!
Mieliśmy dzisiaj małą uroczystość i sporo torta zostało!
- Ależ! Szanowna pani zbyt łaskawa! Tylko chleba kawałek!
- Ach, dobry człowieku! To żaden kłopot!
Pani domu przynosi spory kawał torta i z dumą wręcza go żebrakowi.
Ten, chcąc nie chcąc przyjmuję i pod nosem szepcze:
- K...! Jak teraz denaturat przez to g..... przesączyć?
_________________
oto moje kobietki :) http://forum.maxbimmer.pl...anka-vt4327.htm
 
 
 
Raddar 


Mój samochód:: BMW 318i - E36
Wiek: 35
Dołączył: 05 Sie 2007
Posty: 78
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 14 Wrzesień 07, 14:22   

Jedzie na koniu gościńcem Zbyszko z Bogdańca. Nagle przed sobą widzi stojącego na
poboczu starca. Zbyszko podjeżdża do niego, zatrzymuje się, zaczyna mu się przyglądać i
mówi:
- Człowieku! Ktoś ci wyłupił oczy!
Starzec nie reaguje, więc Zbyszko dalej go ogląda i mówi:
-Człowieku! Ktoś ci wyrwał język!
Starzec nadal nic. Zbyszko dalej mu się przygląda i mówi:
-Człowieku!! Ktoś cię torturował. Jesteś cały we krwi!
Starzec nadal nic. No więc Zbyszko w końcu go pyta:
- Człowieku. Kto ci to wszystko uczynił?
Na to starzec podnosi rękę i kreśli nią na piersiach znak krzyża. A
Zbyszko na to:
-Człowieku! Nie pierdol! Pogotowie??!!??
_________________
Pozdrowienia Gość
 
 
gizbern 


Mój samochód:: bmw 525td 2001
Wiek: 34
Dołączył: 15 Mar 2007
Posty: 264
Skąd: wrocek
Wysłany: 1 Październik 07, 00:13   

Policjant pyta staruszkę:
Wiek?
- 86 lat
- Czy mogłaby pani opowiedzieć swoimi słowami, co tu się
właściwie wydarzyło?
- Siedziałam na ławce na tarasie przed domem, podziwiając
ciepły wiosenny wieczór, kiedy przyszedł ten młodzieniec i usiadł obok
mnie.
- Znała go pani?
- Nie, ale byl przyjaźnie nastawiony.
Co stało sie po tym, jak usiadł obok pani?
- Zaczał pocierać moje udo.
- Czy powstrzymała go pani?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo odczuwałam przyjemność. Nikt nie robiłtego od czasu, kiedy
mój mąż odszedł z tego świata 30 lat temu.
- Co stało się potem?
- Zaczął pieścić moje piersi.
- Czy próbowała go pani powstrzymać?
- Nie.
- Dlaczego?
- Mój Boże, dlaczego??? Bylo mi tak dobrze, czułam że naprawdę żyję.
Od lat tak się nie czułam!
- Co stało się później?
- Cóż, rozpalił mnie do czerwoności, więc rozłożyłam nogi i zawołałam:
"Bierz mnie, chlopcze, bierz mnie!"
- I co? Zrobił to?
- Nie, do diabła! Zawołał "Prima Aprilis!" I wtedy zastrzeliłam
sukinsyna!
************************************************************
Wczoraj poszedłem do sklepu zielarskiego po ziółka dla babci bo mnie prosiła i stoję sobie grzecznie w kolejce...
Wchodzi jakiś ziom, krok w kolanach, bob marley na koszulce itd.
Pyta się sprzedawcy, starszego pana:
- Jest zioło ?
Pan na to:
- Tak są tu różne zioła.
- Ale czy jest marycha ?? Sprzedawca zdziwiony i lekko wkurzony na to:
- Od kiedy jesteś chłopcze z moją żoną na ty ??
************************************************************
- Co to jest opera?
- To jest takie coś, co się zaczyna o siódmej, a jak po trzech godzinach
popatrzysz na zegarek, jest siódma dwadzieścia
_________________
oto moje kobietki :) http://forum.maxbimmer.pl...anka-vt4327.htm
 
 
 
muszka 
muszka


Mój samochód:: BMW 520i
Wiek: 36
Dołączyła: 14 Paź 2007
Posty: 17
Skąd: Wrocław
Wysłany: 20 Październik 07, 11:29   

:D :D :D
no to ja też coś dożucę

Jedzie Ziobro samochodem i potrącił 2 pieszych na przejściu.
Przychodzi do sędziego i się pyta, co z tym zrobimy.
Sędzia sie zastanowił i odpowiada:
Myśle, że ten, który głową rozbił przednią szybę może dostać 5 lat za
uszkodzenie cudzego mienia, a ten drugi, co odlecial w krzaki - 8 lat za
próbe ucieczki.
_________________
Anetta
 
 
 
gizbern 


Mój samochód:: bmw 525td 2001
Wiek: 34
Dołączył: 15 Mar 2007
Posty: 264
Skąd: wrocek
Wysłany: 25 Październik 07, 12:33   

Najlepsza metoda na wkurzenie barmana:
- whisky proszę.
- z lodem?
- nie, bez loda



Kawiarnia, młoda piękna kobieta popija kawę, nagle podchodzi do niej zalany
lump, podpiera się na krześle, chwieje się i mówi do kobiety:
- Bardzo mi się spodobałaś, nie spierdol tego.

[ Dodano: 26 Październik 07, 20:20 ]
"Uprawianie seksu przypomina gre w brydza. Jak sie nie
ma dobrego partnera, to lepiej miec dobra reke."
-Woody Allen


Do lekarza przychodzi gej:
- Panie doktorze zaraziłem się AIDS. Prosze mi pomóc.
- Proszę jechać do Meksyku, pić tamtejszą wodę, dużo tequilli, jeść tortillas, chilli, burittos, dużo papryki i pomidorów.
- I to mnie wyleczy ?
- Nie, ale przypomni pan sobie, do czego służy d***.


Do McDonalda wchodzi małżeństwo staruszków (ok. 90 lat). Babcia siada przy stoliku, a Dziadek idzie zamówić zestaw (pepsi, hamburger i frytki). Dziadek siada przy stoliku, bierze dwa kubeczki i patrząc nalewa do nich równiutko po połowie, następnie bierze frytki i robi dwie równiutkie porcje, następnie wyjmuje nożyk i kroi równiutko hamburgera na pół.
Całą tą sytuację obserwuje student, żal mu się ich zrobiło podchodzi i mówi:
- Przepraszam, że przeszkadzam, ale może kupić państwu drugi taki zestaw?
Babcia:
- Bardzo pan uprzejmy, ale dziękujemy, jesteśmy małżeństwem od 70 lat i my się tak wszystkim po równo dzielimy.
Student odchodzi, ale zauważa, że babcia siedzi cichuteńko, a dziadek się zajada. Podchodzi znowu i pyta:
- Dlaczego pani nie je?
Babcia na to:
- Czekam na zęby.



Pewnego dnia stary rzeźnik postanowił nauczyć swojego tępego syna swego fachu by ten mógł po nim odziedziczyć rzeźnię:
-Widzisz tę maszynę Jasiu?
-Taaak.
-Popatrz z tej strony wkładasz barana, a z drugiej wychodzą parówki. Rozumiesz?
-Eeeee, nie bardzo.
-No, popatrz – ojciec wziął barana wsadził do maszyny, a drugiej strony wyjechały parówki – teraz rozumiesz?
-Eeeee, no, mmm…
- Do jasnej cholery, złap tego barana, taaak, wsadź tego barana, taaaak, a teraz popatrz z drugiej strony wychodzą parówki, teraz już rozumiesz?!
-Aaaaaaaaa, noooo, tato a czy jest taka maszyna, w którą wkłada się parówkę, a wychodzi baran?
-Tak, ***** Twoja matka!


Blondynka kupiła Porsche. Już na pierwszej przejażdżce zajechała drogę wielkiej ciężarówce. Pisk opon... dym spod kół i naczepa w rowie... Porszak zdążył szczęśliwie wyhamować. Z kabinki Scanii wygramolił się mocno zdenerwowany szofer, wyciągnął z kieszeni kawałek kredy i narysował kółko na asfalcie. Następnie wyciągnął blondynkę, postawił w tym kółku i krzyczy:
-Stój tu pokrako i nie ruszaj się stąd!
Blondynka stanęła posłusznie, a facet zabrał się za demolkę Porszaka. Wyrwał drzwi, przednie fotele wyrzucił do rowu, ogląda się za siebie, blondzia nic, stoi i sie uśmiecha.
Następnie spruł dokładnie tapicerkę, podziurawił opony, ogląda się za siebie, blondzia hihocze.
-Zaraz cię jeszcze bardziej rozbawię...
Facet poleciał po kanister, oblał Porsche i podpalił. Wraca do blondynki, a ta wciąż stoi, tylko buźka jej się śmieje.
-No i co w tym takiego śmiesznego?
-Hihi...a bo jak pan nie patrzył, to ja wyskakiwałam z tego kółka.



Anglik, Francuz i Polak rozbili się na oceanie. Na szczęście dopłynęli do pewnej wyspy.
Niestety na miejscu schwytali ich tubylcy... i mówią:
- Mamy dla was dwie wiadomości: dobrą i złą... Zła to ta, że zrobimy sobie z waszej skóry bębenki, a dobra to taka, że możecie sobie wybrać śmierć...
Anglik prosi o rewolwer:
- GOD SAVE THE QUEEN! ---> Zgon
Francuz prosi o szablę:
- VIVA LA FRANCE!---> Zgon
A Polak prosi o widelec... Tubylcy zdziwieni ale spoko - dali mu... a Polak dźga się po całym ciele widelcem i woła:
- g..... będziecie mieli, a nie bębenki!


Pierwszy tydzień rządów Donalda Tuska

Poniedziałek
Donald Tusk wyczarterował 10.000 jumbo-jetów. 3 miliony Polaków wraca do kraju.

Wtorek
Zarządzeniem premiera Donalda Tuska zlikwidowano wypadki samochodowe.

Środa
Donald Tusk obniżył podatki - od środy PIT, CIT i VAT w Polsce wynoszą 1%, jednocześnie Donald Tusk zwiększył wynagrodzenia - pielęgniarka zarabia średnio 5890 zł netto, a lekarz 25630 zł netto. Nauczyciele zarabiają od środy 8300 zł netto, a urzędnicy 6250. Zachodnie granice Polski przekraczają tysiące lekarzy z Niemiec Francji i Irlandii by podjąć pracę w polskich szpitalach.

Czwartek
W czwartek Donald Tusk gwałtownie podniósł prestiż Polski na świecie - UE ogłosiła wprowadzenie Nicei i pierwiastka jednocześnie, Niemcy zrezygnowały z Gazociągu Północnego, a bałtycką rurą będzie transportowane mięso z Polski do Rosji.

Piątek
W piątek Donald Tusk wybudował 2500 kilometrów autostrad, 840 pływalni i 320 stadionów. Hanna Gronkiewicz-Waltz - nowa minister infrastruktury - przecięła 6000 wstęg w ciągu 18 godzin

Sobota
Donald Tusk rozdał akcje, średnio 70 tysięcy na głowę. Ponadto wprowadził poszóstne becikowe i ulgę na dziecko - bez kozery - pińcet tysięcy.

Niedziela
Po zrobieniu tych wszystkich cudów, siódmego dnia, Donald Tusk odpoczął.

PS. Wieczorem w niedzielę, od niechcenia, Donald Tusk zniósł przymrozki, by jabłka już nigdy nie drożały.
_________________
oto moje kobietki :) http://forum.maxbimmer.pl...anka-vt4327.htm
 
 
 
Miro600V 
Mirasek ^^


Mój samochód:: BMW E36 M43B16 Compact
Wiek: 24
Dołączył: 02 Kwi 2007
Posty: 17
Skąd: Oława City
Wysłany: 28 Październik 07, 20:37   

Do serwisu samochodowego weszła pewna pani i poprosiła o część 710.

Chwilowy moment konsternacji przerwał jeden z mechaników samochodowych, pytając:

- A co znaczy część 710?

Kobieta odpowiedziała:

- No wie pan, to taka mała część na samym środku silnika - gdzieś się zawieruszyła, więc potrzebuję nową.

Mechanik nie dawał za wygraną i pytał dalej:

- A do czego jest ona używana?

Kobieta odpowiedziała że nie ma pojęcia, ale pamięta dobrze że na samym środku silnika zawsze ją widziała. Mechanik podał kartkę papieru i ołówek, prosząc by pani narysowała jak ta konkretna część wygląda i wtedy może on będzie potrafił jej pomóc. Kobieta nakreślila około 6-centymetrowy okrąg, a następnie wpisała do niego 710. Acha, uśmiechnięty mechanik przytaknął głową - już wiem...


Zobacz część 710:


http://likr.pl/tmp/710.jpg
_________________

 
 
 
Kosa 
Klubowicz


Mój samochód:: E30 318iA, E30 320i
Wiek: 31
Dołączył: 18 Paź 2005
Posty: 2221
Skąd: Wrocław
Wysłany: 27 Listopad 07, 07:50   

dlaczego auta lepiej wygladaja z dziewczynami :

http://www.eioba.pl/a7670..._z_dziewczynami
_________________

 
 
 
Girmix 
Przyjaciel Klubu


Mój samochód:: narazie brak
Wiek: 34
Dołączył: 30 Gru 2007
Posty: 67
Skąd: Oława
Wysłany: 16 Luty 08, 10:48   

15 lipca 1410 roku. Wstaje świt. W lesie budzi się polski obóz. Poranny posiłek, modlitwa. Jagiełło staje przed namiotem, powiadomiony o przybyciu posłów krzyżackich. - Panie, Wielki Mistrz, Ulrik von Jungingen, proponuje, by zamiast toczyć tu krwawą bitwę i stracić kwiat rycerstwa, wyznaczyć jednego z każdej ze stron. Niech oni stoczą pojednek, a który z nich zwycięży, tego strona uznana zostanie za zwycięską w całej bitwie.
Po chwili namysłu Jagiełło się zgodził. Posłowie odjechali, a Jagiełło podążył do namiotów rycerzy.
- Słuchaj Zawisza, zamiast bitwy będzie pojedynek - pójdziesz walczyć o wygraną bitwę?
- No wiesz Władek, pojutrze tak. No może jutro... Ale dziś nie dam rady. Rozumiesz, imprezka była, daliśmy czadu no i ... Po prostu nie dam rady...
Król udał się więc do kolejnego rycerza:
- Powała, pójdziesz walczyć w pojedynku o wygraną bitwę ?
- Sorki Władek, wczoraj byla imprezka u Zawiszy. Daliśmy czadu no i wiesz.... Pojutrze spoko, dziś nie dam po prostu rady....
Udał się więc Jagiełło do kolejnego namiotu:
- Zbyszko, pójdziesz walczyć o wygraną bitwę ?
- Królu złoty, nie dam rady. Była imprezka ...
- Tak, tak, wiem - u Zawiszy. Kto jeszcze tam był ?
- No chyba wszyscy...
- Zwołaj wojska, niech się ustawią w szeregu pod lasem..
Stanęło więc polskie wojsko pod lasem, naprzeciw król.
- Słuchajcie, będzie pojedynek o wygraną bitwę. Czy ktoś z was jest w stanie stanać do niego? Siedzą rycerze w kulbakach, każdy łypie na drugiego, głowy pospuszczali. Nikt nie chce ... Nagle slychać:
- Ja! Ja! Ja chce! Ja pójde! Rozglądają się i widzą - stary dziad z brodą do pasa, ubrany w Jakiś taki jutowy worek, łachmany.
- Rany Boskie, nie ma nikogo innego No i nikogo innego nie było. Dali więc dziadkowi długi dwuręczny miecz. Idzie dziadek przez pole, miecza nie dał rady dźwignać więc ciągnie go za sobą .... Patrzą Polacy, a z przeciwnej strony wyjeżdża na koniu wielkim jak stodoła zakuty cały w lśniącą zbroję wielki jak dąb rycerz. Jagiełło chwyta się za głowę i jęczy, a Polacy wrzeszczą:
- Dziaaaadeeeeek ! W nooooogiiiiii ! W noooooogggiiiiiiiiiiiiiii !
Rycerz niemiecki jednak już ruszył, dopadł dziadka który wogóle nie zamierzał uciekać, podniósl się tuman kurzu. Nic nie widać tylko jakieś takie jęki slychać. Po chwili wiatr oczyścił pole z pyłu. Patrza Polacy, a tam koń bez nóg, Krzyżak bez nóg, a dziadek stoi i trzęsącą się ręka trzyma miecz na gardle Nniemca. I mówi:
- Masz szczęście ch%@u, że krzyczeli "w nogi", bo bym ci łeb upier$%@ł! <bmw_1>

Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek wyszedł na golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty". Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy fotograf, specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na zarobek.
- Dzień dobry, madame, ja jestem...
- Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do środka.
- Ooo, doprawdy? - zdziwił się fotograf.
- Ja, widzi pani, specjalizuję się w dzieciach...
- Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?
- No cóż - odpowiada fotograf - myślę, że może pani zdać się zupełnie na mnie. Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa, trzy razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewnością parę w łóżku. Nieraz doskonałe efekty osiąga się na dywanie w salonie... Naprawdę można się wyluzować...
- "Dywan w salonie..." - Myśli kobieta. - "Nic dziwnego, że mnie i Harry'emu nic nie wychodziło..."
- Droga pani, nie mogę gwarantować, że każde będzie udane. - kontynuuje fotograf. - Ale jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli strzelę z sześciu, siedmiu różnych kątów, wówczas jestem pewien, że będzie pani zadowolona z rezultatu...
Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się gazetą, a facet nawija dalej:
- Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas roboty, człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę i wychodzę nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi wierzyć, że rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania...
Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia...
- Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki! Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy współpracy...
- Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem kobieta.
- Straszliwie... Żeby uczciwie zrobić robotę, musieliśmy pójść do parku. Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze wszystkich stron, żeby zobaczyć mnie w akcji... TRZY GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić: TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej pracy! Matka cały czas się darła i jęczała tak głośno, że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu musiałem się spieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt...
- Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan powiedzieć że wiewiórki naprawdę obgryzły panu... khem.. sprzęt..?
- Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana stal... No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy się zabierać do roboty.
- Statyw?
- No a jakże, musze na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ją stale nosić... Proszę pani! Proszę pani! Jasna cholera, ZEMDLAŁA!! bmw_beer
Ostatnio zmieniony przez Girmix 18 Luty 08, 14:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
rumunm5 
Przyjaciel Forum


Mój samochód:: BMW 535i
Wiek: 33
Dołączył: 19 Paź 2005
Posty: 302
Skąd: Człuchów, Pomorskie
Wysłany: 18 Luty 08, 20:39   

buhahahahahahahahaha <bmw_1>
_________________
(OO=[][]=OO)
 
 
 
Alaszi 


Mój samochód:: Tylko B.M.W.
Wiek: 22
Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 153
Skąd: Wrocław
Wysłany: 19 Luty 08, 12:08   

A Ja znam jednego Harrego zapytam go czy daje rade happy_bmw hehe ciekawe co powie :mrgreen:
_________________
"Nie czyń sekretów ze swoich zamiarów. Niech inni kierowcy dowiedzą się, co zrobisz za chwilę."
 
 
 
harry71 


Mój samochód:: e36 BMW 316
Wiek: 25
Dołączył: 22 Sty 2008
Posty: 150
Skąd: Wrocław
Wysłany: 20 Luty 08, 20:04   

Alaszi napisał/a:
A Ja znam jednego Harrego zapytam go czy daje rade hehe ciekawe co powie

hehehe nie buj nic daje rade jakoś :D
_________________
Zobacz moje auto:
http://www.forum.maxbimme...-316-vt6976.htm

"Wielu można starcić kolegów - przez moc i tylni napędzik... "
 
 
 
Girmix 
Przyjaciel Klubu


Mój samochód:: narazie brak
Wiek: 34
Dołączył: 30 Gru 2007
Posty: 67
Skąd: Oława
Wysłany: 20 Luty 08, 22:49   

Na biurku Saddama H. oddzywa się telefon.
- Slucham - mówi Saddam.
- Saddam? - oddzywa się bełkotliwy głos z silnym akcentem - słuchaj jestem Paddy, czyli rozumiesz, irlandczyk, strasznie mnie wkurzasz i dlatego wypowiadam ci wojne.
- Tak? - zamyślil się Saddam - a ile ty masz żołnierzy?
- Nooo.. jestem ja, mój szwagier i nasi koledzy od rzutek z pubu - w sumie osiem osób!
- Ale ja mam 1600 tys. wojska!
- Tak? To ja jeszcze zadzwonie, tylko się naradze.
Za tydzien na biurku Saddama znów dzwoni telefon.
- Saddam? Mówi Paddy, pamietasz, ja w sprawie tej wojny, cośmy ci wypowiedzieli. Poczyniliśmy pewne przygotowania i mamy sprzęt.
- Tak? A jaki można wiedzieć?
- Kosiarke do trawy, traktor ogrodowy i dwa kije do bejsbola!
- No... ale ja mam 20 tys. czołgów i 30 tys. transporterów opancerzonych, a od ostatniej naszej rozmowy zmobilizowałem dodatkowe poł miliona żołnierzy.
- To wiesz co? Ja jeszcze musze pare rzeczy sprawdzić i ci oddzwonie.
Za kolejny tydzien Paddy dzwoni znów:
- Saddam? Wiesz ja jeszcze raz w sprawie tej wojny, cośmy ci ja wypowiedzieli. wiesz co, zapomnij o tym.
- O! A cóż to skłoniło cie do zmiany decyzji?
- Bo wiesz, poczytaliśmy ze szwagrem Konwencje Genewską i doszliśmy do wniosku, że ni ch** nie wyżywimy dwóch milionów jeńców.


Wchodzi facet na dyskotekę w Wołominie. Przy wejściu zatrzymuje go ochroniarz i pyta:
- Ma pan pistolet?
- Nie.
- A może ma pan nóż?
- Nie.
- Siekierę?
- Nie.
- Kastecik?
- Nie, nie mam nic.
Ochroniarz rozbija o schodek butelkę, daje mu ją i mówi:
- Ja pierdziele, to niech chociaż to pan weźmie...


Amerykański statek kosmiczny doleciał na Marsa... wylądowali... już zbierają się do wyjścia aż tu nagle podleciało 2 Marsjan, takich śmiesznych zielonych i bzzzzz zaspawali im drzwi wyjściowe. Amerykanie próbuja wyjść... 10 minut, 30 minut... po godzinie się udało. Wyszli,a tam już zebrała się większa grupka Marsjan. No więc witają się i pytają:
- Czemu zaspawaliście nam drzwi wyjściowe?
Na co Marsjanie:
- Zawsze tak robimy nowym, ale to chyba nie problem, niedawno tu Polacy byli... koledzy zaspawali im drzwi, a oni po 5 minutach już byli na zewnątrz... i jeszcze prezenty przywieźli.
Amerykanie:
- Prezenty? Polacy? Jakie prezenty?
Marsjanin:
- A nie wiem, wpierdol to sie zwało czy coś, ale wszyscy dostali.


Siedzi dwóch kolesi w kinie, a przed nimi taki wielki, łysy drechol, grube karczycho, złoty kajdan na szyi - z dziewczyną siedzi.
Jeden z tych kolesi do drugiego:
- Stary, założę się z tobą o 50 zeta, że nie klepniesz łysego w glace.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi i klepie łysego w glace.
Łysy się odwraca, i koleś:
- Zbyszek, to Ty? A nie... to przepraszam...
Łysy:
- Żaden Zbyszek, *****, dotknij jeszcze raz to Ci jebnę! - i się odwraca.
Na to ten pierwszy koleżka do drugiego:
- Stary, zajebiście to rozegrałeś, ale idę z tobą o 200 zeta, że go drugi raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli sobie ten drugi i pac łysego w glace.
Łysy wkurwiony się odwraca, a koleś:
- Zbyszek, no *****, 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej ławce przesiedzieliśmy, Zbyszek no nie pamiętasz mnie?
Łysy:
- *****, nie byłem w żadnej podstawówce, zaraz ci tak przypierdolę, że się nie pozbierasz! Zaczyna się podnosić, żeby jebnąć kolesiowi, ale dziewczyna łapie go za rękaw i mówi:
- No daj spokój, Józek, film jest, a Ty będziesz jakiegoś cieniasa bił, chodź do pierwszego rzędu i oglądajmy...
Łysy niezadowolony idzie z dziewczyną do pierwszego rzędu i siadają.
Pierwszy koleś znowu do drugiego:
- Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, nieźle to wymyśliłeś, ale idę o 1000 że go trzeci raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi. Idą do drugiego rzędu, siadają za łysym i koleś wali łysego w glace.
Łysy się odwraca wkurwiony, a koleś:
- Zbyniu, to ja tam jakiegoś łysego w glace napierdalam na górze, a Ty tu w pierwszym rzędzie siedzisz! <bmw_1>
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - Pióra Wieczne Pióro Waterman Malizna.pl Twoja fotka w sieci - opowiadania - Mapa Forum
przyslowia24.olkusz.pl | ciąża tydzień po tygodniu | Songtexts Pixie Info Pl | dietetyka kraków | gry edukacyjne