Wysłany: 1 Październik 07, 18:59 Zużywanie się sprzegła na wciśnietym pedale sprzegła
Pytanie wygląda następująco :
czy stojąc np na swiatłach i trzymając auto na biegu (czyli przy wcisnietym pedale sprzegła)
wpływa to na szybsze zużycie tarczy / łożyska / docisku czy tez jest to obojętne dla
wytrzymałosci tego elementu
Dlaczego pytam o to mianowicie dzisiaj miałem rozmowe ze świeżym intruktorem
nauki jazdy kat. B i podobno na takowych egzaminach wymaga się od osoby
egzaminowanej w sytuacji oczekiwania na swiatło zielone trzymania wcisnietego sprzegła.
Według w/w instruktora takie trzymanie na wcisnietym sprzegle nie powoduje
przyspieszonego zużycia dla mnie to troche dziwne , juz nie chodzi o aspekt
bezpieczeństwa (np niech kursantowi "spadnie" noga ze sprzegła w czasie czekania na zielone)
ale juz samo sprzegło zużywa sie znacznie szybciej niz przy nie wciskaniu , jakby ktos
mogł zaprzeczyc bądz potwierdzic czy zużywa sie szybciej czy nie ma to wpływu
Jak widac instruktorzy nie muszą znac się na mechanice
Tarcza sprzęgła w trakcie pracy się obraca i w momencie wciśnięcia "pedału" (za przeproszeniem ) Ten ruch powoduje ścieranie się tarczy sprzęgła. Ogólnie wciskanie sprzęgła powinno ograniczac sie do minimum. Czyli zdecydowany ruch ręką drążkiem biegów, a wduszanie pedału zdecydowanie do podłogi (w czasie jazdy) i normalne odpuszczenie. Przy ruszaniu stopień wciśnięcia zależy od miejsca "chwytania" - czyli miejsca kiedy w skrzyni wskakuje bieg. W skrzyni są zębatki, które z czasem się wyrabiają, szczególnie przy nieumiejętnym używaniu sprzęgła i drążka (popularne zgrzyty i szarpnięcia).
PS. Moja siostra ostatnio (tego lata) chodziła na jazdy i jak kiedyś przyjechałem ją odebrac z kursu, to zobaczyłem czego uczy intruktor - sam dobrze nie wiedział kiedy i na którym skrzyżowaniu można zawracac... żałosne - ale skądś "niedzielni kierowcy" sie biorą... no comments
ano sprzeglo zuzywa sie szybciej, niemniej jesli nie mam zamiaru czekac na swiatlach to stoje z wcisnietym.. posiadacze automatow nie maja takiego problemu Mistrzem zuzywania sprzegla i tak jest moj brat (po kazdej jego przejazdzce czuje "inne" sprzeglo - dluzszy skok itd)... jego tez uczono ze sprzeglo ma sie trzymac... mnie szczesliwie nauczono jak sprzegla uzywac oprocz tego ze wciskac (przydatne okazuje sie przy wyprzedzaniu gdy braknie mocy w slabszych autach..) Po sieci krazy pdf Sobieslawa Zasady - jak jezdzic szybko i bezpiecznie.
nibiru [Usunięty]
Wysłany: 1 Październik 07, 21:39
Mnie zawsze uczono, że na biegach to się tylko jeździ, uczenie i wymaganie trzymania wciśniętego sprzęgła na postoju jest dla mnie głupotą, nie pierwszą i nie jedyną w tym kraju :-/
Mój samochód:: 320 coupe (E36)
Wiek: 24 Dołączył: 24 Maj 2007 Posty: 72 Skąd: Wrocław
Wysłany: 1 Październik 07, 21:53
moja chrzestna uzywala tylko sprzegla nie wiedziala co to jest "luz" na oko co 8 miesiecy musiala wymieniac wiec taka jazda nie sluzy dobze czescia sprzegla
I teraz pytanie jak to się ma do wymagania na egzaminie takiego bądz co bądz głupiego
zachowania na swiatłach , dla mnie paranoja troche bo co to ma za znaczenie jak ktos
prowadzi auto , byle by stosował się do przepisów ruchu drogowego , dlatego zdziwiło
mnie ze kursant musi trzymac noge na sprzegle czasem przez kilka minut nawet
jakby nie mogł wrzucic sobie na luz i zaciągnąc np reczny .
Idzie chyba ku lepszemu, gdyż mnie kilka lat temu uczono, aby trzymac nogę na sprzęgle podczas stania na światłach, natomiast mojego brata, który teraz zdaje prawko, ucza, aby wrzucać luz. Choć pewnie i tak co szkoła, to inne podejście do tej sprawy
_________________ Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić.
Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem
moje zdanie jest takie i tak dojezdzajac do swiatel jezeli nie chcesz trzymac nogi na sprzegle musisz jakos wyrzucic na luz uzywając sprzęgła (poprawcie jesli sie myle) a pózniej podczas ruszania znowu musisz uzyc sprzęgła a jeśli dojezdzasz do skrzyzowania na wcisniętym uzywasz go o polowe mniej ponieważ wciskasz tylko raz ja tak to rozumiem i moze o to chodziło instruktorowi a co do nauki jazdy to kazdy uczył sie jezdzic napewno inaczej niż to robi teraz
moje zdanie jest takie i tak dojezdzajac do swiatel jezeli nie chcesz trzymac nogi na sprzegle musisz jakos wyrzucic na luz uzywając sprzęgła (poprawcie jesli sie myle) a pózniej podczas ruszania znowu musisz uzyc sprzęgła a jeśli dojezdzasz do skrzyzowania na wcisniętym uzywasz go o polowe mniej ponieważ wciskasz tylko raz ja tak to rozumiem i moze o to chodziło instruktorowi a co do nauki jazdy to kazdy uczył sie jezdzic napewno inaczej niż to robi teraz
Tu nie chodzi o sprzegło czyt. tarcze i okladziny tylko o wysprzeglik, on pracuje aby wysprzeglic auto i to on sie zużywa , a wiec uczenie takich bzdur jest debilizmem. Poza tym jak ucza aby dojerzdzac do swiatel ze sprzeglem w podlodze to tez fajnie ... bardziej nie ekonomicznie juz sie nie da... sprzeglo ma sluzyc do zmiany biegow a nie do ? trzymania go w podlodze ? Tak wiec zamiast trzymac je to powinni uczyc chamowania silnikiem . Dobrze ze jak mnie uczyli to niec o sprzegle mi nie mowil, jedynie ze jak stoje 1 na swiatlach aby wrzucac bieg na wyczucie przed zapaleniem sie zielonego aby nie korkowac przy ruszaniu z opoznieniem i tu dobrze mowil bo jak widze jak zapala sie zielone i 1 wrzuca jedynke i dopiero 2 wrzuca jedynke i takim sposobem wyjada 3 auta z pod swiatel..mozna to nazwac w stylu domino... ale to juz wyrzsza szkola jazdy oni ucza ludzi ''przemieszczac'' sie autem nie jezdzic.
Wysłany: 2 Październik 07, 07:11 Re: Zużywanie się sprzegła na wciśnietym pedale sprzegła
Mordulec napisał/a:
Pytanie wygląda następująco :
czy stojąc np na swiatłach i trzymając auto na biegu (czyli przy wcisnietym pedale sprzegła)
wpływa to na szybsze zużycie tarczy / łożyska / docisku czy tez jest to obojętne dla
wytrzymałosci tego elementu
Dlaczego pytam o to mianowicie dzisiaj miałem rozmowe ze świeżym intruktorem
nauki jazdy kat. B i podobno na takowych egzaminach wymaga się od osoby
egzaminowanej w sytuacji oczekiwania na swiatło zielone trzymania wcisnietego sprzegła.
Według w/w instruktora takie trzymanie na wcisnietym sprzegle nie powoduje
przyspieszonego zużycia dla mnie to troche dziwne , juz nie chodzi o aspekt
bezpieczeństwa (np niech kursantowi "spadnie" noga ze sprzegła w czasie czekania na zielone)
ale juz samo sprzegło zużywa sie znacznie szybciej niz przy nie wciskaniu , jakby ktos
mogł zaprzeczyc bądz potwierdzic czy zużywa sie szybciej czy nie ma to wpływu
Co do instruktorów i ich techniki przekazywania wiedzy kursantom to słyszałem ,ze tylko jeśli na swiatłach stoimy jako pierwsze auto w kolumnie to zalecają postój na 1 biegu z wciśniętym pedałem sprzęgła jednak ja osobiście nie mam pojęcia czym taki stan jest podyktowany i w przypadku kursantów / przyszłych użytkowników samochodów gdzie nie ma drugiego kompletu pedałów to zmęczenie nogi/ześlizgnięcie sie stopy to dzwon jak nic.
Przyznam ,że ten instruktor o którym mowa ,nie ma pojęcia o zasadzie działania sprzęgła i stąd jego dziwne tezy
Zaznaczam ,że nawet jeśli autko stoi na biegu jałowym(luzie) to wystarczy oprzeć stopę o pedał by docisk już zaczynał pracować(zużywać się) nie mówiąc już o wciśnietym do podłogi pedale sprzęgła.
[ Dodano: 2 Październik 07, 07:40 ]
Dejwid napisał/a:
moje zdanie jest takie i tak dojezdzajac do swiatel jezeli nie chcesz trzymac nogi na sprzegle musisz jakos wyrzucic na luz uzywając sprzęgła (poprawcie jesli sie myle) a pózniej podczas ruszania znowu musisz uzyc sprzęgła a jeśli dojezdzasz do skrzyzowania na wcisniętym uzywasz go o polowe mniej ponieważ wciskasz tylko raz ja tak to rozumiem i moze o to chodziło instruktorowi a co do nauki jazdy to kazdy uczył sie jezdzic napewno inaczej niż to robi teraz
Dejwid wciskając sprzęgło w końcowej fazie hamowania do zatrzymania przed np światłami robisz to przez ok 3 sek w tym samym czasie dzwignia na looz, po czym puszczasz pedał.
Czekasz na światełkach np 3 minuty na luzie
Zielone-wciskasz pedał sprzęgła na 1-2 sek by włączyć 1 bieg i ruszyć
wniosek jest prosty:docisk pracował(zużywał się)tylko przez 4-5sekund
Na loozie tarcza przenosi napęd z silnika tylko do skrzyni -obracają sie w niej kółka zębate ale nie przenosza napędu na wał/koła autka nie stwarzając przy tym praktycznie żadnego oporu dla tarczy i docisk jest w tej sytuacji nie aktywny.
W przypadku o którym piszesz znaczy ,ze dojeżdzając do świateł na wciśnietym pedale sprzęgła i stojąc na swiatłach ze stale wciśnietym pedalem sprzegła to nic tylko zsumuj sobie czas pracy docisku
również wniosek jest prosty:docisk pracował(zużywał się) 3minuty4-5sekund
_________________ Szczęście:dobre konto w banku,dobry kucharz i dobre trawienie:-)
wniosek jest prosty:docisk pracował(zużywał się)tylko przez 4-5sekund
również wniosek jest prosty:docisk pracował(zużywał się) 3minuty4-5sekund
docisk dociskiem a tarcza tarczą w momencie łączenia lub rozłączania pomiedzy elementami ciernymi powstaje poślizg a wiec zuzywa sie tarcza
Mordulec napisał/a:
Pytanie wygląda następująco :
czy stojąc np na swiatłach i trzymając auto na biegu (czyli przy wcisnietym pedale sprzegła)
wpływa to na szybsze zużycie tarczy / łożyska / docisku czy tez jest to obojętne dla
wytrzymałosci tego elementu
szwedu nie przeczytałeś dobrze pytania właśnie chodzi o te elementy mysle ze ta dyskusja jest bez sensu bo zaraz wyjdzie na to ze lepiej nie jezdzic autem poniewaz wszystko sie zuzywa albo dojezdzajac do swiatel gasic silnkik bo niby po co ma chodzic jak i tak bedziemy stali a instruktorzy nauki jazdy to wszyscy debile tu przeciez nie chodzi o to kazdy wie o tym ze inaczej ucza na kursach a inaczej sie jezdzi po otrzymaniu prawka, ja osobiście (nie pisze ze zawsze ale czesto) stoje na swiatłach na sprzegle i nigdy nie przyczyniło sie to do jego szybszego zuzycia wiem to z doświadczenia nie z teorii a nie jezdze od wczoraj pozdrawiam wszystkich
Ostatnio zmieniony przez Dejwid 2 Październik 07, 11:27, w całości zmieniany 2 razy
Mój samochód:: będzie to BMW
Wiek: 20 Dołączył: 13 Paź 2005 Posty: 1071 Skąd: Jelcz-Laskowice
Wysłany: 2 Październik 07, 12:57
hmm... prawka to ja nie mam... ale od zawsze uczono mnie, żeby sprzegła używać jak najmniej... tak sie nauczyłem u tak zostało... a westie techniczną wyjaśnił Dziki... no ale każdy robi ze swoim autem co chce
_________________ "Wygrywa nie ten, kto ostatni zaczyna hamowac, tylko ten kto pierwszy zaczyna przyspieszac" Tomasz Sikora
wniosek jest prosty:docisk pracował(zużywał się)tylko przez 4-5sekund
również wniosek jest prosty:docisk pracował(zużywał się) 3minuty4-5sekund
docisk dociskiem a tarcza tarczą w momencie łączenia lub rozłączania pomiedzy elementami ciernymi powstaje poślizg a wiec zuzywa sie tarcza
Mordulec napisał/a:
Pytanie wygląda następująco :
czy stojąc np na swiatłach i trzymając auto na biegu (czyli przy wcisnietym pedale sprzegła)
wpływa to na szybsze zużycie tarczy / łożyska / docisku czy tez jest to obojętne dla
wytrzymałosci tego elementu
szwedu nie przeczytałeś dobrze pytania właśnie chodzi o te elementy mysle ze ta dyskusja jest bez sensu bo zaraz wyjdzie na to ze lepiej nie jezdzic autem poniewaz wszystko sie zuzywa albo dojezdzajac do swiatel gasic silnkik bo niby po co ma chodzic jak i tak bedziemy stali a instruktorzy nauki jazdy to wszyscy debile tu przeciez nie chodzi o to kazdy wie o tym ze inaczej ucza na kursach a inaczej sie jezdzi po otrzymaniu prawka, ja osobiście (nie pisze ze zawsze ale czesto) stoje na swiatłach na sprzegle i nigdy nie przyczyniło sie to do jego szybszego zuzycia wiem to z doświadczenia nie z teorii a nie jezdze od wczoraj pozdrawiam wszystkich
No bo piszecie tu o dociskach i tarczach a to wysprzeglnik dostaje po d****, a wiec na swiatlach trzymajac wcisniety pedal to on najwiecej sie zużywa ,
Dejw
Cytat:
albo dojezdzajac do swiatel gasic silnkik bo niby po co ma chodzic jak i tak bedziemy stali
No widzisz i to jest inspiracja systemu aoto off czy jakos tak w silnikach seri jeden, wylaczaja sie jak auto zatrzyma sie do zera na swiatlach etc i szybko ponownie wlacza jak nacisniemy sprzeglo badz gaz...
a ja myslalem ze silnik najbardziej zuzywa sie podczas rozruchu ale ok niech bedzie ze nie
Oglądałem kiedyś badania w tv dotyczące zużycia elementów silnika podczas rozruchu i wyszło ,że
- uruchomienie zimnego silnika to zużycie równe normalnemu pokonaniu na rozgrzanym silniku dustansu ok .600 km
- a uruchomienie silnika o prawidłowej temperaturze to zużycie równe normalnemu pokonaniu na rozgrzanym silniku dystansu ok. 3 km
test dotyczył samochodu cięzarowego ale moze być adekwatny.
Jak Madzia zdawała prawko to chciałem by na egzaminie jezdziła tak jak ją instruktorzy uczyli i nie odzywałem sie by jej nie pomieszać w głowie (używanie sprzęgła/manewry/zmiana biegów itp) ale jak tylko zdała to nawet bez moich sugesti stoi na światłach na loozie(tak jej wygodnie i nie męczy nogi)więc myślę ,że każdy potem sobie jedzi jak mu wygodniej(mam na myśli technikę jazdy a nie przepisy ruchu drogowego )
Egzamin porostu trzeba pojechać z dziwnymi teoriami instruktorów i egzaminatorów
_________________ Szczęście:dobre konto w banku,dobry kucharz i dobre trawienie:-)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum