Wczoraj wieczorem wracałem z Kudowy Z. do wrocka. Ruch duży, miejsc do wyprzedzania mało i oczywiście jeden pas w kierunku jazdy. Zaznaczę tylko, że jak jechałem w sobotę rano do Kudowy to droga na wysokości Bardo zamknięta bo wypadek jakiś. Wracając do niedzielnego wieczoru... Ford Puma jeszcze na czarnych blachach szalał po prostu - zakręt w lewo - nic nie widac, podwójna ciągła i korowód samochodów - ale szczylek (na oko właśnie 18-19) ma głęboko wszelkie przepisy i ludzi na drodze i wyprzedza. Już w lusterku go wypatrzyłem wcześniej, więc profilaktycznie zrobiłem większy odstęp między samochodem przede mną. I dobrze - bo Puma wjechała - już na zakręcie - tuż przed zderzak auta przede mną, które to hamowało z piskiem opon żeby w niego nie uderzyc. Myślicie, że koleś z Pumy jakoś zareagował ?? Tak - dodał zaraz jeszcze mocniej gazu i znowu wyprzedzał (z przeciwka jadą samochody)... Zniknął z mojego pola widzenia po kilku sekundach ale za chwilę widziałem jak auto z przeciwka wznosi tumany kurzu bo musiało ostro zjechac na pobocze... Kiedyś chyba nie wytrzymam i zajadę takiemu drogę...
Pozdr.
_________________
Ostatnio zmieniony przez bazylfox 17 Wrzesień 07, 20:00, w całości zmieniany 1 raz
No tak Mordulec - TiR-em nie zjedziesz na bok - ale co zabijesz gościa (zazwyczaj jedzie z dziewczyną/żoną/dzieckiem) i będziesz musiał z tym życ... kurde strasznie to frustrujące - jechałem zupełnie spokojnie (jak większośc na szczęscie) drogą bo duży ruch - a i tak o mało co brałbym udział w wypadku... i to nie pierwszy raz zresztą
Nie mam pomysła na taką postawę...
Pozdr.
ale co zabijesz gościa (zazwyczaj jedzie z dziewczyną/żoną/dzieckiem) i będziesz musiał z tym życ
Bazyl wchodzimy na troche głębsze rozważania psychologiczno-etyczne
temat mozna rozpatrywac na wiele przypadków ....
ale sory w tej konkretnej sytuacji odpowiedz była by jedna gosc sam by sie zabił
Swoją drogą nie bardzo rozumiem w pierwszym poscie okreslasz typa jako buraka
a z posta nizej wynika ze jest Ci go szkoda ze sie zabije albo zabije jeszcze
kilka innych osób itp heh troche to niekonsekwentne podejscie do tematu
Mój samochód:: Było E34,jest padlina czyli E36
Wiek: 29 Dołączył: 15 Kwi 2007 Posty: 554 Skąd: Szczytna
Wysłany: 17 Wrzesień 07, 20:32
Bazyl trzeba było ostro hamować jak był za Toba i wtedy wyskoczyć,nastukać mu i odszkodowanie odebrać . Często jeździsz w moje strony? Jak jechałeś do Kudowy to przejeżdżałeś przez Szczytną. Fajna miejscowość nie?
Ja ogólnie lubię pofilozofowac Marcinie wiadomo, że jak widzę głąba jednego z drugim to mam ochotę coś zrobic niezgodnego z dobrymi obyczajami lub z prawem ale jest coś takiego jak konsekwencje Nie wnikajmy w te poważne tematry - lepiej pomyślec jak można temu zapobiec (wiariatom na drogach)
Patryk - Szczytno - wracałem po zmroku i specjalnie nie rozglądałem się na boki (zależało mi na dojechaniu do domu) Ale skoro o tym wspominasz to następnym razem zwrócę baczniejszą uwagę
Aha - byłem tam na weselu kumpla - pierwszy raz od kilku lat Powinienem częściej ??
Bazyl trzeba było ostro hamować jak był za Toba i wtedy wyskoczyć,nastukać mu i odszkodowanie odebrać
0
Niby mógłby tak zrobić, ale raz że później miałby problemy ze sprzedażą auta, dwa, że Bazyl raczej nie byłby szczęśliwy z tego że musiałby dojeżdzać PKS'em do wrocka, i później przesiadać sie pare razy, juź nawet nie wspomne o urazach kręgosłupa które często się zdarzają przy najechaniach. Zresztą nie wiem czy **** by sie czegoś nauczył
Ja ogólnie lubię pofilozofowac Marcinie wiadomo, że jak widzę głąba jednego z drugim to mam ochotę coś zrobic niezgodnego z dobrymi obyczajami lub z prawem ale jest coś takiego jak konsekwencje Nie wnikajmy w te poważne tematry - lepiej pomyślec jak można temu zapobiec (wiariatom na drogach)
Heh to sobie poteoretyzujemy
Nie wiem czy pamietasz ale jakis czas temu we włoszech podniesiono maksymalna
dopuszczalna predkosc na autbanah ze 130 do 150kmh i o dziwo ilosc wypadkow
zmalała .... przenosząc to do tej konkretnej sytuacji według mnie to nie predkośc
jest główna przyczyna wypadków tylko niestosowanie sie do zakazów wyprzedzania ,
przekraczanie linii ciągłych itp (nie mowie o ograniczeniach predkosci) gdyby kierowcy
jezdzili szybciej nawet z predkosciami 120 (poza terenem zabudowanym) za to nie
łamiąc zakazów wyprzedzania wypadków było by mniej a ruch odbywał by sie płynniej
bo ludzie pozostawali by krócej w ruchu , heh ot taka moja teoria
A wracajac jeszcze do autobanów to ja zawsze miałem cos takiego jezdząc przez niemcy
francje ze jak posmigałem po autostradzie z troche wiekszymi predkosciami to wjezdzajac
do miasta kompletnie mi sie nie spieszyło zwyczajnie jechałem 50-60 bo odpowiednia
ilosc adrenaliny była na autostradzie (dziwna sprawa troche)
Myślę, że w tym właśnie złapałeś problem - bo wszędzie się śpieszymy. A gdyby tak dla odmiany w każdym kierunku byłaby autostrada (taka prawdziwa, nie jak w Polsce droga krajowa nazwana autostradą ) to ilośc wypadków bardzo by zmalała. Owszem - słyszy się o wypadkach na tych drogach, ale sporadycznie (sam bym się zimą zabił - pamiętacie )
Ale na pewno blacharze zajeli by się stłuczkami na parkingu a nie zmasakrowanymi wrakami
Ja też mam to zachowanie - po szybkiej jeździe na trasie do miast wjeżdżam zdecydowanie wolniej
PS. Autostrady będą już w 2012 buehehehehehehehe
Pozdr.
Właśnie, tak jak jeden komentujący ten artykuł zauważyłem, że przeważnie takie cwaniaczki jeżdżą w białych czapeczkach. Nic nie mam do białych czapeczek lub kolorowych, ale jak widzę w E30, E36, golf III, to jakoś źle mi się kojarzy. Kiedyś dresik ..... dziś czapeczka
przyznam sie ze jak ja widze cos takiego to specjalnie podjezdzam pod zderzak auta z przodu i kiedy ktos zaczyna wyprzedzac nech sie liczy z tym ze przedemna nie stanie
_________________ "Gdyby Bog popieral przedni naped chodzilibysmy na rekach"
a chociaz Kudowa ci sie spodobala? o tym wypadku kolo Barda jest strasznie glosno zginely osoby kore byly z mojej miescowosci zostawily rodzine , dzieci. na drogach robi sie co raz niebezpieczniej.
zapraszam ponownie do kudowy
a chociaz Kudowa ci sie spodobala? o tym wypadku kolo Barda jest strasznie glosno zginely osoby kore byly z mojej miescowosci zostawily rodzine , dzieci. na drogach robi sie co raz niebezpieczniej.
zapraszam ponownie do kudowy
Pewnie, że się podobała Kudowa jest bardzo ładna - byłem nad stawem z mnóstwem rybek i wyspą na środku cała alejka super się prezentowała - ale wody zdrojowej nie piłem
Wiecie, z ta nadmierną prędkością to nie zawsze jest tak niedobrze.
Oczywiście jak ktoś wyprzedza na kretyna to inna sprawa, ale to równie dobrze może zrobić przy małej prędkości, nieprawdaż??
Ostatnio jak wracałem z TDC z Poznania to utkwiła mi właśnie sytuacja kiedy ktoś jechał wolno, koło 70km/h. Droga suchutka, przejrzystość elegancka i wogóle można polecieć więcej.
Problem był w tym że tego golfa jadącego 70km/h chciały i wyprzedzały także ciężarówki, z racji gabarytów trochę im to zajmowało i myślę że nie raz i nie dwa zdarzały się sytuacje podbramkowe kiedy kierowca ciężarówki wyprzedzał takiego zawalidrogę.
Trzeba po prostu jeździć z głową i w zalezności od warunków jakie panują na drodze.
Niekoniecznie szybko znaczy niebezpiecznie i niekoniecznie wono znaczy zawsze bezpiecznie.
Pozdrawiam
jak juz kiedys pisalem - idiotow nie sieja, sami sie rodza.
Co do braku wyobrazni - nie tylko polakow - wczoraj wyjezdzajac ze Stuttgartu minelo mnie ladniutkie porshe, nic w tym dziwnego, gdyby nie to ze padalo strasznie, a ja mialem 170... minal mnie jakbym stal. ujechalem 30 km dalej... i widok dosc ponury - staranowane bariery na ok 200 m dlugosci, kawalki owego porshe porozrzucane po calej autostradzie, pogotowie i policja... szczesliwie ze nie zrobil krzywdy nikomu wiecej. Tyle ze plus dla niemcow za zorganizowanie ruchu - oznaczenie wypadku ok 1 km przed miejscem zdarzenia itd...
wiem o czym myslisz, ale: 3 pasy w kazda strone to nie to samo co po 1 w kazdym kierunku, i 170 to nie ponad 200 jak mialo tamto:) poza tym mam wspomaganie elektronika nowe opony i auto swiezo po serwisie:) no wiem wiem, niewiele to tlumaczy
Mój samochód:: bmw 525td 2001
Wiek: 34 Dołączył: 15 Mar 2007 Posty: 264 Skąd: wrocek
Wysłany: 21 Wrzesień 07, 10:45
oggy napisał/a:
wiem o czym myslisz, ale: 3 pasy w kazda strone to nie to samo co po 1 w kazdym kierunku, i 170 to nie ponad 200 jak mialo tamto:) poza tym mam wspomaganie elektronika nowe opony i auto swiezo po serwisie:) no wiem wiem, niewiele to tlumaczy
a "prosiaczek" to pewnie mial łyse opony, zepsute hamulce i tylko jeden pas ruchu a auto w serwisie ostatni raz zostawił 5 lat temu....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum