Wysłany: 9 Sierpień 07, 19:31 zaczęło się od ciężko chodzącego sprzęgła... zabolało....
objawy - ciężko chodzi sprzęgło, stwierdziłem, że do wymiany, kupiłem sachsa... fajno... dzwoni mechanik... z infromacją że 2-masowe koło pasowe kaupt. Dzwonię do innego co by potwierdzić... pyta czy szarpało mi autem na 1 biegu kiedy nie dodawałem gazu.. mówię, że tak, pyta czy coś wydawało dziwny dźwięk przy gaszeniu auta... mówię, że tak, pyta czy coś czasami szmerało przy sprzęgle... mówię, że tak i że chyba łożysko, wyprowadził mnie z błędu... 2 klocki w plecy za sprzęgło, koło i wymianę
no ale nic no... pocieszam się tym, że wszystkie poważniejsze naprawy mam za sobą, żałuję tylko, że dopadło mnie tak a nie inaczej i nie mogłem oddać auta do auto-chipa, bo wiem, że chłopaki wykonują tam kawał solidnej roboty, nic no... jak pech to pech
_________________ ...::: devil inside :::...
Potrzebujesz ulotki ? Katalogu? Strony www ? Wizytówki ? - Pisz śmiało na priv lub GG.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum