Wysłany: 17 Maj 06, 22:47 PILNE -- Zostałem zepchnięty do rowu... - pytanie ???
Długa prosta, z górki i nic z naprzeciwka, teren niezabudowany, linia przerywana - zaczynam wyprzedzać i gdy dochodziłem Omegę - jej kierowca dał kierunek
i zajechał mi drogę -- trąbiłem ale od głośnego umcy-umcy nic nie usłyszał.
Żeby się ratować dałem po heblu poboczem --> spadłem do rowu, potem
dałem gazu i jakoś z tego rowu wyjechałem, dogoniłem Omęgę i ją zatrzymałem.
Auto "niby" bez urazu -- lekko ściąga na lewo, zbita lewa lampa mijania i p.mgielne.
Na kanale wyszło że jest wbita obudowa KATa i w lewym przednim kole "minimalne
wygięcie" mocowania końcówki (niepamiętam nazwy) i lekkie rysy na zderzaku
--- mam spisane i podpisane oświadczenie sprawcy -- ale czy mogą to podważyć ???
Na jego aucie nie ma śladów żadnej kolizji z innym pojazdem -- na moim też.
Więc może podpowiedzą żeby właściciel się wycofał z oświadczenia
-- choć mają auto od pół roku i nie maja żadnych zniżek - więc ich nie stracą
ale ubezpieczyciel wtedy nic nie zapłaci.
Podpowiedziano mi żeby to zgłosić do ubezp. i żeby oni sami sobie to wycenili.
Zastanawiam się nad wysokością wypłaty -- bo mogą mi dać kasę np. na lampy
Helli, DEPO lub wsiowego DJAUTO -- bo mogą przecież dać kasę na zamiennik.
Pytanie czy mogą odmówić wypłaty ????????????????????????????
Zastanawiam się też co mówić w ubezpieczalni ??????????????????
Czy coś innego mogło ucierpieć - silnik, skrzynia, wał, most lub zawias/amory
pomimo że żadna obudowa pod autem nie pękła i się nie urwała ???
Sprawdzałłem auto wracając -- nic nie bije podczas hamowania i prowadzi się
normalnie - tylko to lekkie ściąganie w prawo
Policji nie mogłem wezwać -- właśnie dostałem dość dobrą pracę dodatkową
o którą długo się starałem i nie mogłem jej stracić ---> szybkie oględziny
samochodu i napisane oświadczenie, kanał koło domu i do pracy -- a na policję
czekałbym pół dnia -- ale co oni mi pomogą gdy nikt z nas nie miał świadków,
nie ma śladów kolizji - tylko trawa na samochodzie i klient dobrowolnie przyznał
się do winy i podpisał oświadczenie --- gdybym miał wolne to bym czekał.
skasuj [Usunięty]
Wysłany: 17 Maj 06, 23:01
O ile sie orientuje to jezeli ten sprawca z ktorym masz oswiadczenie nie wycofa sie z tego ani nic , to powinni bez problemu wyplacic . Natomiast co do zamiennikow , to nie spotkalem sie nigdy z takim przypakiem aby ubezpieczalnia dawala kwote od zamiennikow , masz w aucie orginal i tak ma zostac .
to przykre,
prowdopodobnie coś z zawieszeniem jednak jest, skoro sciąga ( wachacz , ........ )
a policję sie wzywa po to żeby stwierdziła czy poszkodowany i sprawca nie byli na gazie,
bo teotetycznie ubezpieczyciel może podważyc oswiadczenie z powodu braku potwierdzenia o nie piciu tym bardziej jak sprawca się wyprze i powie że był w szoku i to on jest poszkodowany i co wtedy............... - ubezpieczyciel wysyła zawiadomienie do sprawcy czy to co jest w oswiadczeniu to prawda i czy sie przyznaje - mój ojciec miał taki przypadek że sprawca wyparł sie oświadczenia a że nie było policji więc nic nie zdziałał ale to było ładnych kilka lat temu, może się cos zmieniło,
najlepiej zadzwoń do ubezpieczyciela i się wypytaj dokładnie
moj kuzyn mial taka sytuacje. Koles najpierw podpisal oswiadczenie a potem nagle zniknal. Oczywiscie wysylali do niego oswiadczenie z PZU ale koles ni cnie odbieral. W koncu PZU wyplacilo akse na podstawie samego oswiadczenia, ale to chyba bylo tak na zasadzie: aaa juz wyplacimy a kolesia bedziemy sami scigac. (taka uprzejmosc z ich strony) nie ma to jak wezwac policje i meic jeszcze jakiegos swiadka
co do ubezpieczen , auto ubezpiecza sie "na kase" i "na warsztat" w zaleznosci od wybranej formy
ubeezpieczyciel wyplaca kase na naprawe lub placi warsztatowi za naprawe..... zadzwon i sie dopytaj
jezeli nie bylo rannychitp. nie miales obowiazku wzywac policji
Rannych nie było, świadków nie było - reszta aut odjechała,
ja i kierowca Omegi byliśmy sami i obaj byliśmy trzeźwi
- ten klient zachowywał się "normalnie- trzeźwo".
Przed chwilą pobrałem druki z ubezpieczalni sprawcy i będę wypełniał a potem
pojadę zgłosić szkodę i umówić się z likwidatorem.
miałem pare sytuacji i myślę że powinni ci wypłacić, chyba że gościu sie wycofa i wynajdzie jakichś''lewych'' świadków wtedy jeszcze ciebie mogą obwinić.tak miał mój kumpel który poszedł gościowi na rękę a ten potem tak nakręcił że wina poszła na kumpla chodż gość mu jawnie wymusił i skasował auto. druga sytuacja:
jedziemy na rajd przez przez górki [nienapiszę dokładnie bo a nóż ..]. kumpel przed nami testował opony [pierwszy śnieg] ,wypadł na drzewo całe szczęście że czołowo auto rozbite w mak....dogadał się z kumplem że ten mu niby wyjechał zza zakrętu i musiał na drzewo uciekać.dostał odszkodowanie bez większego problemu a auto raczej do niczego się nie nadawało bo nawet podłogę miał w środku pogiętą
Właśnie jestem w trkacie likwidacji szkody w TU FILAR - to grupa UNIQA. Po pierwsze to szukaj świadków, bez policji będą próbować podważyć każde twoje roszczenie. Po drugie ksero każdego dokumentu jaki im przedstawiasz (może się przydać). Kolejna sprawa to Ocena techniczna przez Likwidatora szkód - opisze widoczne uszkodzenia i skieruje cie do warsztatu na geometrie i dodatkowe kontrole - wal do serwisu ty płacisz oni wszystko zwrócą. Przynajmniej będziesz wiedział na czym stoisz. Potem już tylko rozliczenie kosztorysowo, lub wyrównanie rachunku za naprawę + części (kwestia do dogadania). Wyliczają szkodę z częściami orginalnymi i jeśli dogadacie się na kosztorys - oni dają kasę a ty robisz co chcesz.
Jedno pewne - mają 30 dni od daty wpłynięcia ostatniego dokumentu. I pamiętaj że zawsze możesz się odwołać od ich decyzji, ale to nie skończy się w 30 dni.
Daj znać jak ci poszło.
Mój samochód:: bmw e38 735
Dołączył: 10 Maj 2006 Posty: 58 Skąd: Wrocław
Wysłany: 21 Maj 06, 15:37
oxstylE! napisał/a:
O ile sie orientuje to jezeli ten sprawca z ktorym masz oswiadczenie nie wycofa sie z tego ani nic , to powinni bez problemu wyplacic . Natomiast co do zamiennikow , to nie spotkalem sie nigdy z takim przypakiem aby ubezpieczalnia dawala kwote od zamiennikow , masz w aucie orginal i tak ma zostac .
od ponad roku pzu i obecnie tez inne towarzystwa
wyliczaja kase za zamienniki, jesli takowe istniaja
wiem, bo naprawialem blotnik i zderzak w aso bmw w e38 z 98 roku z oc innego kierujacego w lutym tego roku
zalozyli oryginaly i musialem doplacic 1500zl, bo pzu policzylo zamienniki zderzaka i blotnika oraz halogena
pisalem odwolanie ale oczywiscie nic to nie dalo
przed robota aso juz mnie poinformowalo ze bede musial doplacic bo pzu ni eplaci za oryginaly jesli istnieja zamienniki
i zbastowalem bo nie chcialo mi sie z nimi dalej uzerac
niestety to smutna prawda, idealnym rozwiazaniem jest posiadanie zadkiego auta do ktorego nie ma zadnych zamiennikow wtedy zaplaca za wszystko
te zaklady ubepzieczen to sa zlodzieje jakich malo
skasuj [Usunięty]
Wysłany: 21 Maj 06, 17:19
Dziwne jakos w styczniu ojca aut stalo na chodniu podm domem , jakis kretyn pocinal uliczka gdzie bylo lodowisko wcisnal hamulec rzucilo go i rozwalil mu zderzak tylni , w sumie tylko listwy popekaly , goscia auto pol tylu zmasakrowane
I mu dali 1800 zl
Z czego orginal zderzak 1350 + malowanie elementu 350zl
Tak samo w ten sam dzien dziadkowi w toyote sie ktos wpakowal , i mu dali 4tys
Za zderzak , drzwi i drzwi .... Z czego ta toyota jest cala warta chyba z 6 tys
Dodam ze ubezpieczalnie mamy WARTE ogolem cala rodzina od niepamietnych czasow
Mój samochód:: bmw e38 735
Dołączył: 10 Maj 2006 Posty: 58 Skąd: Wrocław
Wysłany: 21 Maj 06, 22:58
byc moze nie bylo zamiennika zderzaka do tego modelu
bo z tego co wiem warta juz tez ma zamienniki w ofercie
ja mialem mala stluczke, gosc mi zajechal i oberwal zderzak zboku, i lekko blotnik przytarl, tak ze nawet swiatla byly cale, jedynie halogen na dole poszedl
niby nic wielkiego, ale to bmw 7 wiec wiedzialem ze ceny beda duze, tym bardziej ze tam jest duzo elementow, takich pierdol, np nadkole plastikowe, przeciez nie bede zakaldal i latal pokrzywionego...
rozne mocowania, jakies wezyki, zderzak to ma wiele warstw itd
na samym wstepie za szkode dawali mi jakies 3.5 tys, to byl smiech na sali
poniewaz wstepnie wyceniajac sam czesci bez robocizny i lakierowania (blotnik, halogen zderzak, spryskiwacze, mocowanie, nadole itd) wyszlo mi 5 tys, a ja sie nie znam i nie wiedziaem dokladnie co bylo do wymiany
wiec od razu wstawilem auto do aso, ci zrobili to jak trzeba, fakture na 9 tys czesci na ponad 6 tys
no i pzu zaplacilo 7.5 tys A NAJPIERW DAWALI 3.5!!!
ale 1500 i tak urwali ze wzgledu na zamiennik zderzaka, blotnika i halogena
wiec musialem doplacic
ale nie mialem wyjsca, bo za ich 3,5tys to bym zrobil rzezbe nad rzezbami
wiec zeby za duzo z nimi nie gadac i miec auto dobrze zrobione wstawilem auto do aso
ale mnie to kosztowalo 1500zl dodatkowo
kwota jest zbyt mala zeby zajal sie tym jakikolwiek prawnik, a moje odwolanie nie poskutkowalo, pzu to zlodzieje i tyle
Mój samochód:: BMW e36 Cabrio
Wiek: 26 Dołączył: 22 Maj 2006 Posty: 83 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 23 Maj 06, 08:07
Miałem kiedyś taką sytuację, że sprawca kolizji (policjant ) wycofał się z oświadczenia i pozostał Sąd Grodzki. Nawet na miejsce została wezwana policja,tylko że załatwili to na zasadzie "Cześć Kaziu" i zaproponowali wypisanie przez niego oświadczenia. Prawidłowo powinni sporządzić protokół i wtedy ubezpieczalnia ma dowód winy i nie interesuje się tym co później będzie wpierał sprawca. Wiem jedno - teraz ZAWSZE będę wzywał policję bo wtedy nie ma problemu (no, chyba, że stwierdzą, że to twoja wina ).
Wypełniłem zgłoszenie szkody -- mają jeszcze głupsze rubryki niż PZU.
I mają się zgłosic w czwartek lub piątek na oględziny.
Mam już świadka, ale znajomy mechanik stwierdził że najlepiej
w tej rubryce napisać: "świadkowie byli ale brak ich danych osobowych"
i dopiero gdy odmówią wypłaty-brak świadków, lub kierowca się wyprze
to wtedy w lokalnej prasie dać ogłoszenie że szukam świadków i się znajdą
(bo mam jednego - faceta który jechał za mną). Chciałem najpierw dać anons
do prasy ale mi to odradzili.
Zobaczymy ile dostanę i czy dostane cokolwiek -- będę informował co dalej,
ale mam złe przeczucia, bo gdy mnie przyjmowali było kilku niezadowolonych
klientów którzy skarżyli się że długo czekają i nic się nie dzieje w ich sprawie...
Zobaczymy co bedzie.
Pozdrawiam
_________________ Tylko BMW - reszta to namiastka samochodu...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum