Mój samochód:: bmw e38 735
Dołączył: 10 Maj 2006 Posty: 58 Skąd: Wrocław
Wysłany: 21 Czerwiec 06, 04:21 chcialem pomalowac felgi, ale gdzie najlepiej mi to zrobia?
chcialem pomalowac swoje felgi, ale gdzie najlepiej mi to zrobia we wroclawiu?
rok temu kupilem felgi 19, juz malowane, ale gosc bardzo po lepkach pomalowal te flegi
tzn, jedna warstwa lakieru i klaru tyle co kot naplakal
na dodatek lakier nie gruboziarnisty
efekt po roku jest juz taki ze po myjni karczerowej farba odpada
wymieniam wlasnie opony i chcialym zeby mi to ktos na nowo pomalowal i to dobrze, pare warstw jakims bardzo twardym lakierem
i zlikwidowal lakier ktory juz jest
felgi sa w stanie bdb, nigdzie nie porysowane ani nie podrapane, jedynie farba odpada...
nie chodzi zeby bylo tanio, ale zeby bylo dobrze
ktos mi moze cos polecic? jakis zaklad co sie zajmuje profesjonalnie felgami?
Zbyt mało lakieru tzn ile?
Prawidłowo pomalowana fela to od120do150mikronów dla warstwy gruntującej(najlepiej koloru szarego+od10do15 mikronów dla warstwy tzw.lakieru bazowego(różne i dowolne odcienie srebra)+ od80do120 mikronów dla warstwy lakieru bezbarwnego=od210do285miktronów warstwy lakieru ogółem.Nie posiadam danych na temat zakładó we Wrocku które sie tym trudnią ale Najlepiej szukać zakładów w których poszczególne warstwy nakładane są metodą natrysku:Warstwa gruntująca metodą natrysku proszku i wygrzewana w temp.min 195st.C by proszek zamienił się w lakier.Ostudzenia do temp.pokojowej na wolnym powietrzu,ponownemu rozgrzaniu do temp.60-80 st.C.Nastepnie Warstwa tzw.lakieru bazowego metodą natrysku rozpylonego lakieru(mokrego) bazowego o stanie skupienia cieczy i wygrzewania w temp.120st.C by jakakolwiek woda(wilgoć) znajdująca się w lakierze bazowym uległa odparowaniu,Potem ostudzenia koła do temp pokojowej i tu już bez rozgrzewania nałozyć trzeba również jak w przypadku warstwy gruntującej metodą natrysku proszku warstwe lakieru bezbarwnego (Białego) który wygrzany w temp.195-210st.C ulega zmianie w lakier bezbarwny.Kluczową sprawę stanowi przygotowanie felgi do malowania:usunąć stary lakier-piaskować drobnoziarnistym śrutem bądz piaskiem by nie powodować wrzerów i odpić w aluminium i by bez problemu dziurki po piaskowaniu i pokryciu warstwą gruntującą stanowiły równą i gładką płaszczyznę.Felgę po piaskowaniu należy w odpowiedniej kolejności przygotować chemicznie:1-odtłuścić 2-płukać(wodą kranówką) 3-płukać(wodą kranówką) 4-wytrawić 5-Płukać wodą zdemineralizowaną 6-Płukać wodą zdemineralizowaną 7-Poddać tzw.pasywacji(najlepiej użyć srodka z dodatkiem cyrkonu i tytanu),mistrzowski jest srodek z zawartością chromu na plus szóstym stopniu utlenienia ale zaje......ście szkodliwy dla człowieka. 8-płukać wodą zdemineralizowaną 9-i jeszcze raz płukać wodą zdemineralizowaną.Tak przygotowaną chemicznie powierzchnie felgi należy wygrzać w temp.110st.C przez ok 30min a potem jak pisałem na początku nakładać warstwy lakierów.
Widziałem fele regenerowane przez tzw zakłady które trunią sie tymi rzeczami(efekty raczej mizerne(zacieki-nie pilnują nakładanej grubości warstwy albo nakładają tylko jedną tą "srebrną" i leją strasznie dużo by pokryś powierzchnie koła:łuszczy sie któraś z warstw-prawdopodobnie nie wygrzewają kółek po kolejnych warstwach:odpadają wszystkie warstwy -zbyt grube warstwy lakieru bądz brak przygotowania chemicznego-pewnie myją tylko karcherem i leją lakier.)Powodzenia w szukaniu fachowego zakładu.
_________________ Szczęście:dobre konto w banku,dobry kucharz i dobre trawienie:-)
Mój samochód:: bmw e38 735
Dołączył: 10 Maj 2006 Posty: 58 Skąd: Wrocław
Wysłany: 6 Lipiec 06, 17:31
oddalem na trzebnicka 8 facet powiedzial ze 800zl za calosc
w tym malowanie, prostowanie i spawanie
bo sie okazalo ze przednia felga byla niezle zwichrowana, chyba po tym jak strzelila mi opona i mialem awaryjne chamowanie ze 140 do zera na flaku
i na dodatek byla peknieta od wewnatrz na dlugosci okolo 1.5cm przy samej krawedzi
podejrzewam ze stalo sie to w momencie tego hamowania jak mi rozerwalo opone
ale moze moglo zejsc powietrze akurat jadac bardzo szbko bo moze felga byla ciut krzywa i sie dokrzywila po tym fakcie
gosc powiedzial ze musialem gdzies walanac w dziure, ale ja sobie nie przypominam w sumie takiego faktu, nie przypominam sobie nawet bicia po wjezdzie w dziure
jade sobie normalnie autostrada z katowic do wroclawia, 140 a tu nagle bum bum, wali mi kierownica strasznie, ja po hamulach na pobocze, patrze... opona rozerwana
a jechalem tylko 140 bo to byla noc, w strone do katowic doginalem i 210
choc felga moze minimlanie mogla byc wykrzywiona wczesniej, bo w sumie nie wiem tego leciutko mi kierownica bila jak jechalem np 80 lub wiecej, ale tlumaczylem to sobie zabkowanymi oponami, bo chcialem zaoszczedzic i kupilem uzywki za 1600 a nie nowe za 4 tys teraz wiem ze nie ma sensu kupowac uzywek
mam pytanie czy jest mozliwe zeby powietrze samo zeszlo przy minimalnie krzywej feldze jak sie szybko dogina?
hipoteze mam wlasnie taka ze zeszlo mi powietrze na lekko krzywej feldze
i rozerwalo mi opone, zaczelo walic i wtedy pekla felga i sie dokrzywila
zastanawia mnie tylko czy czasem taka felga nie bedzie po takim prostowaniu i minimalnym spawaniu potem jakas bardziej plastyczna?
nie wiem czy bede mogl bezpiecznie na tym jezdzic, choc to tylko male pekniecie facet mowil ze duzo wieksze pekniecia, polamania spawali
jak myslicie? czy to prostowanie, spawanie lekkiego peknieca to jest skuteczne??
zastanawiam sie czy nie kupic teraz felg takich, nowe to nowe, bezpieczniej chyba
http://moto.allegro.pl/sh...?item=112945444
z tym ze te maja jeszcze mniej ramion, poza tym to nie sa chyba oryginaly i chyba beda sie giely jeszcze bardziej niz moje obecne
opon w cale nie mialem takich niskich, z przodu 245x45x19
45 przy profilu szerokosci 245 to jest nawet wiecej gumy niz w oponach 234x45x17
wiec to nie powinno byc jakims problemem bo opony nie sa extremalnie niskie
po tym wypadku zakupilem juz nowe opony bo wole nie ryzykowac, ale myslalem ze felgi mam dobre, wiec nie wiem czy zakladac nowe opony na takie prostowane felgi potem i czy znow sie nie pokrzywia
jedym slowem takie felgi 19 to jest cholernie droga zabawa
bo nie dosc ze 1 opona to koszt ponad 1000zl to ryzyko pokrzywienia w sumie tez drogich felg 19 jest bardzo duze i potem koszty regeneracji tez wieksze
Według mnie nie ma mowy o tak szybkim ujściu powietrza.
Na 100% przebiłeś po prostu oponę a że była stara rozerwało ją w cholerę.
Aga
Mój samochód:: BMW 318i
Wiek: 37 Dołączyła: 25 Mar 2006 Posty: 89 Skąd: Skarbimierz
Wysłany: 9 Lipiec 06, 20:26
Na Skarbimierzu facet ma warsztat i specializuje się w regeneracji i naprawie felg ponoć jest bardzo dobry. Ja osobiście nie sprawdziłam ale funkcjonuje on od dłuższego czasu, a aut przyjeżdżających widuję sporo i to z róznymi rejestracjam.
Mój samochód:: bmw e38 735
Dołączył: 10 Maj 2006 Posty: 58 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2 Sierpień 06, 20:03
felgi oddalem na trzebnicka 8
zaraz po tym temacie
i wiecie co? jeszcze ich nie mam
termin mial byc na 20 lipca, i to i tak termin dosc odlegly, bo powiedzialem ze niech sie nie spiesza byle dobrze, poza tym wakacje itd
no ale 20 dowiedzialem sie ze niestety jeszcze ich nie ma
tydzien temu dowiedzialem sie ze zwalili 2 felgi i maluja jeszcze raz, i jeszcze raz je szkielkuja
mialy byc na zeszla sobote
w sobote zaklad zamkniety... bo sobie zamkneli
w poniedzialek dowiedzialem sie ze znow zwalili te 2 felgi, bo temperatura wysoka i strasznie sie to cytuje pierdoli... i robia jeszcze raz
a ze fuszery nie odwalaja to musza caly proces od poczatku zaczynac, szkielkowanie i malowanie i dlatego to tak dlugo trwa
Mój samochód:: bmw e38 735
Dołączył: 10 Maj 2006 Posty: 58 Skąd: Wrocław
Wysłany: 8 Sierpień 06, 17:51
w koncu dzis je odebralem, czekalem miesiac!
do lakieru nie mam zastrzezen
zrobie fotki jak przestanie lac
jednakze chcialem was zapytac, czy felge po prostowaniu, regeneracji da sie zrobic tak ze bedzie idealnie prosta?
moje troszke wibruja, nie sa idealnie proste
jednakze jest zdecydowanie lepiej niz gdy je oddawalem do warsztatu
i niepokoi mnie czy takie lekkie wibrowanie jest dopuszczalne
nastepnym razem nie bede sie pakowal w tak duze felgi, bardzo latwo je pogiac
ale juz kupilem nowe opony pod te felgi wiec musze jezdzic i musze uwazac
takze przemyslcie sprawe czy naprawde chcecie miec duze felgi, to duzo problemow i duzo kosztow
nie wiem czy widziales urzadzenie do prostowania felg . ale jest to wylacznie reczna robota i wele zalerzy od wykonawcy a takze od tego w jakim stopniu byla uszkodzona . generalnie felgi po lekkich strzalach w ktorych material sie nie "rozciagnal" da sie zrobic znow na igle . dobry fachowiec i z "wiatraka" zrobi dobre kolo ale to juz kwestia kasy i oplacalnosci .moj znajomy naprawia drogie felgi niemcom i nieraz zdarzaja sie straszne katastrofy ktore musza byc spawane , uzupelniane ranty nawet na dlugosci kilkunastu centymetrow a na koniec wychodzi ladne kolo (podejrzane felgi sa nawet przeswietlane rtg) no ale niemcy placa i nie dyskutuja . wiec jesli twoja felga nie byla zmasakrowana to powinno dac sie zrobic tak by nie bila .mojemu koledze z koszalina naprawial remotec 9,5 x 17 po wjechaniu na 15 cm krawezniki tak ze wachacze pourywalo (e34 535) spawanie , uzupelnianie ubytkow itd i wyszly pierwsza klasa .... zero bicia
_________________ Jak bede chcial pojezdzic mercedesem - gwizdne na taksowke
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum