witam i pozdrawiam. ktos lub cos wlazlo mi na maske efektem bylo odksztalcenie na sporej powiezchni , co udalo mi sie w wiekszosci wpchnac ( cos na zasadzie tych nakretek na kubusiach). jednak na srodku maski przy zalamaniu zostalo delikatne wklesniecie. PYTANIE : da sie to skorygowac , tak zeby nie bylo sladu i czy konieczna jest pomoc blacharza strasznie mnie drazni krzywo zalamujace sie swiatlo podczas jazdy pomóżcie
Mój samochód:: Było E34,jest padlina czyli E36
Wiek: 29 Dołączył: 15 Kwi 2007 Posty: 554 Skąd: Szczytna
Wysłany: 29 Kwiecień 07, 15:43
Raczej blacharz bedzie tu potrzebny. Blacha kiedy się odkształca to w jednych miejscach się rozciąga, a w innych ściska. Zależy też jak duże to odkształcenie było.
pierwotnie o srednicy okolo 15-30 centymetrow, a w tej chwili jakies 5-6 cm na wyzszej czesci maski przy tloczniu wzdluznym, 25 cm pod spryskiwaczem. kurcze jutro musze na warsztat w takim razie przy okazji co powiecie o tym na niedzwiedziej we wrocku?? Patryk dzinks za odpowiedz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum