Chyba przedwczoraj oglądałem Pasjonatów na Polsacie. Był tam koleś, który twierdził, że przejechał Transitem ponad 100kkm wożąc na każdy kurs ok 1-1,5 tony lejąc do baku tylko i wyłącznie olej rzepakowy. Jeździł też kilkoma innymi, nowszymi samochodami. Ponieważ w przykry sposób straciłem swoją 318is , po obejrzeniu w/w programu zastanawiam się, czy nie kupić E36 325tds touring , ewentualnie 525tds w podobnym roczniku, tesh kombi i lać weń rzepaku. Ponieważ ceny paliw rosną i prędko nie przestaną, zastanawiam się, czy to dobre rozwiązanie i nie będzie szkodzić silnikowi z ok. 10-letniego . Nie zamierzam lać czegoś w stylu opału, nafty itp. Po prostu szukam najtańszego rozwiązania.
Pozdrawiam.
Moja kolezanka jezdzi mercedesem dostawczakiem na oleju z supermarketu dolewa bodajze tylko troche benzyny albo ropy zeby troszke rozcienczyc.
Ale wiem ze czesto wystepuje problem z zapychaniem wtryskiwaczy. I dlatego stosuje sie jakies specjalne podgrzewacze, zeby rozzedzic olej.
Aha kolezanka mowila, ze auto nawet sprawia wrazenie mocniejszego.
A co do opalu. Wujek wozi ziemniaki na slask mietkiem i juz od jakichs 4 lat jezdzi na opale. Silnik ma sie swietnie a auto jest mocniejsze i to duzo (sam sprawdzalem )
na oleju napedowym raczej nie ujechalby z prawie 2tonami na pace
z zycia wziete 525 tds 1998 rok jezdzi od dwoch lat TYLKO na opale z domieszka oleju rzepakowego ZERO problemow z samochodem czy to zima czy lato , a wracajac do opalu to nawet specjalisci od pomp wtryskowych mowili mi ze lepiej na tym jezdzic gdyz zawsze jest ten sam sklad a z ropa to zalezy gdzie sie tankuje ( bywa tak ze na tanszych stacjach odbarwia sie opal i sprzedaje jako rope a to jest wtedy lipa bo opal odbarwia sie siarka !!! a to juz szkodzi
Mój samochód:: bmw e 34 2.5
Wiek: 32 Dołączył: 30 Mar 2006 Posty: 109 Skąd: wroclaw
Wysłany: 15 Kwiecień 06, 00:08
moj koleszka z pracy jezdzi sierra takze na oleju zepkaowym do smarzenia frytek i mowil to samo lepsze osiagi a z rury pieknie pachnie smazonymi plackami ziemniaczanymi hahhahaha
Mój samochód:: bmw e 34 2.5
Wiek: 32 Dołączył: 30 Mar 2006 Posty: 109 Skąd: wroclaw
Wysłany: 15 Kwiecień 06, 00:08
moj koleszka z pracy jezdzi sierra takze na oleju zepakowym do smarzenia frytek i mowil to samo lepsze osiagi a z rury pieknie pachnie smazonymi plackami ziemniaczanymi hahhahaha
No, nie wiem. Ostatnio z kasą krucho. Na polibudzie ostro cisną i nie bardzo daję radę na to wszystko zarabiać, więc zastanawiam sie nad czymś najtańszym w eskploatacji. Kumpel mi jeszcze mówił, że można załatwić rejestrację 2.5 tds'a na silnik z przedziału 1.2-1.8 litra. To by było dobre. Ubezpieczenie niskie, wacha (rzepak) tania i moc +- taka sama, ale duże ryzyko.
oszczedne tds-y? pierwsze slysze Very Happy
moje e30 324d pali przy delikatnej jezdzie niecale 8l (w lecie) teraz 10 i wiecej
nie napisaleles w jakiej budzie masz tego tds,jezeli e34 i jeszcze automat to chyba nie jest tak zle
moje rodzinne e34 tds touring automat pali teraz tak - miasto 11-12 litrow barszczu - trasa wolno (do 120) 6, trasa szybko (ok 150-180) 7.5
Latem w miescie pali 10, na trasie tak samo - ogolnie jest ok.
Nie wiem skąd ludzie biorą te opinie na temat BMW tds...-Chyba z zazdrosci!To są najlepsze silniki diesla z tamtych lat!A zap.... lepiej niz wiekszość benzynowych.Nie wierzysz to spróbój poscigać sie 318is z 325tds a zmienisz adanie o dieslach.Jeżeli Piotrowi 324 pali przy spokojnej jezdzie 8L to gratuluje mu silnika-mialem 524 td,który palił 8,0 bez żadnych filozofii oszczędnej jazdy(wyprzedzalem wszystko co bylo po drodze i nie szalalo)Sam zastanawialem sie nad tds ale kupilem 2.5 24V 192KM i jestem pewien ze 325tds mogłoby mi napsuć krwi...Jedno moge ci powiedziec jesli masz siano to bierz tdsa,najlepiej 325,i niesłuchaj opinii buraków o dieslach BMW,bo wiekszosc z nich nie widziala tego silnika na oczy.A czesci kosztują tyle samo do 3 co do 5,bo to ten sam silnik-to chyba logiczne.Jeśli chcesz wiedzieć coś wiecej o tds to moge ci napisać,ale narazie nie będe tu się rozczulać.Pozdro!!!
skasuj [Usunięty]
Wysłany: 18 Kwiecień 06, 23:59
mikroludzik napisał/a:
Nie wiem skąd ludzie biorą te opinie na temat BMW tds...-Chyba z zazdrosci!To są najlepsze silniki diesla z tamtych lat!A zap.... lepiej niz wiekszość benzynowych.Nie wierzysz to spróbój poscigać sie 318is z 325tds a zmienisz adanie o dieslach.Jeżeli Piotrowi 324 pali przy spokojnej jezdzie 8L to gratuluje mu silnika-mialem 524 td,który palił 8,0 bez żadnych filozofii oszczędnej jazdy(wyprzedzalem wszystko co bylo po drodze i nie szalalo)Sam zastanawialem sie nad tds ale kupilem 2.5 24V 192KM i jestem pewien ze 325tds mogłoby mi napsuć krwi...Jedno moge ci powiedziec jesli masz siano to bierz tdsa,najlepiej 325,i niesłuchaj opinii buraków o dieslach BMW,bo wiekszosc z nich nie widziala tego silnika na oczy.A czesci kosztują tyle samo do 3 co do 5,bo to ten sam silnik-to chyba logiczne.Jeśli chcesz wiedzieć coś wiecej o tds to moge ci napisać,ale narazie nie będe tu się rozczulać.Pozdro!!!
Czy ja wiem , co do spalania moze i sie zgodze ze przy normal jezdzie bedzie to 8 , ale majac ciezkiego buta watpie , wiem z doswiadczenia po ojcu a lekkiejnogi to on nie mial w swoim zyciu motoryzacyjnym (18lat) ...
Co do wytrzymalosci , zalezy do czego ma sluzyc to auto do normalnej jazdy okej , do mieszanej jazdy - butowanie nie butowanie itd srednio widze z tego wzgledu ze ojciec mial
524td - fakt zapieprzalo , laki palilo itd nie oszczedzal jej , ale w 525TDS 2 glowice poszly sie srac i to szybciej niz sie wydawalo . Co do twojej wypowiedzi , nie wiem jak innym ale jak dla mnie mogl bys troche opanowac swoje emocje , to ze ktos ma negatywne zdanie na temat td/tds to nie oznacza ze jest burakiem wiesniakiem czy kims tam , bo piszac takowego posta dla mnie sam stajesz sie owym burakiem
Nie wiem skąd ludzie biorą te opinie na temat BMW tds...-Chyba z zazdrosci!To są najlepsze silniki diesla z tamtych lat!A zap.... lepiej niz wiekszość benzynowych.Nie wierzysz to spróbój poscigać sie 318is z 325tds a zmienisz adanie o dieslach.Jeżeli Piotrowi 324 pali przy spokojnej jezdzie 8L to gratuluje mu silnika-mialem 524 td,który palił 8,0 bez żadnych filozofii oszczędnej jazdy(wyprzedzalem wszystko co bylo po drodze i nie szalalo)Sam zastanawialem sie nad tds ale kupilem 2.5 24V 192KM i jestem pewien ze 325tds mogłoby mi napsuć krwi...Jedno moge ci powiedziec jesli masz siano to bierz tdsa,najlepiej 325,i niesłuchaj opinii buraków o dieslach BMW,bo wiekszosc z nich nie widziala tego silnika na oczy.A czesci kosztują tyle samo do 3 co do 5,bo to ten sam silnik-to chyba logiczne.Jeśli chcesz wiedzieć coś wiecej o tds to moge ci napisać,ale narazie nie będe tu się rozczulać.Pozdro!!!
po 1 nie mów ze 324td jazdzi jak 325 bo to bzdura jakaś wg katalogu 318 jast szybsza od 324td więc o czym mówisz po 2 mój poprzedni post to były cytaty - przeba sie patrzeć a nie gapić
po 3 324 td jak i tds w mieście spokojnie 9 ważmie
po 4 to troche delikatniej a tymi " burakami" proszę
i pisz jaki to model bo pomieszałeś nieżle moja wypowiedź była na temat E30 generalnie,
taki diesel a benzyne kupił
"o 2 mój poprzedni post to były cytaty - przeba sie patrzeć a nie gapić"
Dokładnie.Mowiłem że tds jest szybszy od 318 a nie td.Może i katalogowo benzyna ma mniej do setki ale w jezdzie to sie nie sprawdza bo Nm z diesla powyzej 100/h biorą góre.A jeżeli ktoś nie miał nigdy diesla a wypowiada teorie na temat jak to sie psuje to niestety chyba jest burakiem.I nie obrażam tym stwierdzeniem nikogo na forum bo przecież na forum nikt się nie wypowiada o tym czego nie zna,prawda?
Dobra. Dzięki.
Jeszcze jedna sprawa. Co Wy myślicie o rejestracji 2.5 litra jako 1.7 Trochę się boję. Z przeglądami nie będzie najmniejszego problemu, ale czy są kontrole, które sprawdzają, co się ma pod maską?
Mój samochód:: BMW E36 318 iS
Dołączył: 28 Mar 2006 Posty: 235 Skąd: Opole
Wysłany: 19 Kwiecień 06, 12:47
Cytat:
Czyli, że policja raczej nie sprawdza?
Chyba, że trafisz na policjanta-pasjonata BMW Zazwyczaj bardzo rzadko zaglądają pod maskę.
skasuj [Usunięty]
Wysłany: 19 Kwiecień 06, 14:59
Powiem tak w kraju nie powinno byc wiekszych problemow z jezdzeniem na takim swistku ze masz 1,8 , przy sprzedazy tak jak mowiles bedziesz mogl zmienic wiec masz plus .
Wiem ze jezdza na takim sposobie pewne osoby i nie maja problemow w kraju
problem powstaje jak chcesz wyjechac gdzies , przez granice czy cos jak zacznie sie kontrola masz pozamiatane ...
Powiem tak w kraju nie powinno byc wiekszych problemow z jezdzeniem na takim swistku ze masz 1,8 , przy sprzedazy tak jak mowiles bedziesz mogl zmienic wiec masz plus .
Wiem ze jezdza na takim sposobie pewne osoby i nie maja problemow w kraju
problem powstaje jak chcesz wyjechac gdzies , przez granice czy cos jak zacznie sie kontrola masz pozamiatane ...
Jesłi chodzi ci o amory,klocki i inne rzeczy to podejrzewam ze ceny są podobne.Ale jeśli kupisz 525 to szykuj co jakis czas nowe wachacze i stabilizatory bo na nszych drogach nie wytrzymują,a w 325 zawieszenie jest troche inne i sie tak nie wyrabia.
Dobra. Dzięki.
Jeszcze jedna sprawa. Co Wy myślicie o rejestracji 2.5 litra jako 1.7 Trochę się boję. Z przeglądami nie będzie najmniejszego problemu, ale czy są kontrole, które sprawdzają, co się ma pod maską?
przeciez to tylko 1 stawka wyzej i duzej roznicy w stawce OC nie ma (w PiZetJu jest od 1501ccm do 2200ccm i potem juz powyzej 2200ccm do nieskonczonosci)
hehe....kilka dni temu przyslali mi wezwanie do zaplaty za moja smoczyce...heh marne prawie 1900zl hahahaahaahhahaha
nie wiem,po co kombinowac dla paru groszy
jak nie masz kasy,to 1,8 jest odpowiedni,ale jak stac Cie na jazde 2,5 litra,to juz pare zlotych wiecej na OC nie sciagnie z Ciebie wszystkiego,co masz
wedle zasady: "jak krasc-to miliony" ,to albo nie kombinujesz wcale,albo zarejestruj 2,5 litra,jako 900ccm wtedy to bedzie oplacalne
mikroludzik napisał/a:
Jesłi chodzi ci o amory,klocki i inne rzeczy to podejrzewam ze ceny są podobne.Ale jeśli kupisz 525 to szykuj co jakis czas nowe wachacze i stabilizatory bo na nszych drogach nie wytrzymują,a w 325 zawieszenie jest troche inne i sie tak nie wyrabia.
tutaj,to przede wszystkim chodzi o wage auta...
...wiec trzeba sie zastanowic...lepiej mniejsze i bardziej odporne,czy wieksze,ale za to bezpieczniejsze.. ja wybieram zawsze bezpieczenstwo (czym wieksze auto,tym wieksze szanse,ze sie przezyje w razie czego)
..i nie chodzi mi tu o poduchy i inne elementy aktywne poprawiajace bezpieczenstwo,ale o bezpieczenstwo bierne,na ktrorego jakosc wplywa kazdy centymetr dlugosci,szerokosci,czy kg wagi auta
chociaz nie wybralem siodemki,to jednak do ciasnych (bez urazy) trojek nie mam przekonania
2 lata temu mialem mala czolowke z matizem..mialem wtedy renault safrane http://otomoto.pl/index.p...show&id=C976076 i na zywo widzialem,co sie stalo z moja safrana,a co z matizem...moge to tak okreslic,ze matiz byl pileczka tenisowa,a moja safrana rakieta...(dzwon nie z mojej winy) ...tak...do safranki zaadaptowalem alusy BMW,za to teraz na stalkach z zimowkami mam w buni kolpaki made by renault...
i prosze mi nie pisac,ze moglem sobie kupic RENAULT MAGNUM,bo jest bezpieczniejsze od chyba wszystkiego
nie kupilem,bo jeszcze nie mam kategorii "C"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum