radzio
Mój samochód:: bmw e-36 coupe 2.0 24v, 93r
Dołączył: 15 Gru 2006 Posty: 181 Skąd: chełm
Wysłany: 17 Grudzień 06, 13:24
moje coupe jest zagazowane bo taki kupiłem.ale na gazie nie jeżdze bo mi sie nie opłaca.za te same pieniądze to na benzynie zrobie dużo wiecej kilometrów,zastanawiam sie czy nie zdemontowac miksera.mam plastikowy kolektor i troche było by go szkoda
Mój samochód:: Renault Laguna kombi....
Wiek: 30 Dołączył: 28 Sty 2007 Posty: 209 Skąd: Okolice Krakowa
Wysłany: 30 Styczeń 07, 07:25
Witam. pod koniec 2006 roku sprzedalem moje ukochane BMW. Mialem e30 316i z silnikiem 1,8l. Jezdzilem na benzynce ale z przy ilosci nawet 1000 km ttygoniowo trzeba bylo zagazowac. Wiekszosc mówila ze to zly pomysl. Jednak zagazowalem i.... przez nastepnych kilku miesiecy nic sie nie stalo. Żadnych wystrzałow i problemów z gazem. Nie wiem ile silnik mial przebiegu bo kupilem ja z uszkodzonym zegarem ale z moich wyliczem mial ok 260-270 tys jak ja sprzedalem. To chyba zalezy tez od tego jak jej deptasz.
mnie w gazowni gosc od razu powiedzial ze szybkie redukcje na wysokich obrotach i pojdzie przeplyw, wiec tego nie robilem (na gazie) aha i sporo staralem sie jezdzic na benzynie ok 1000km na gazie i ok 100-200 na benzynie.
Pozdrawiam wszystkich BMW maniaków
Mój samochód:: Renault Laguna kombi....
Wiek: 30 Dołączył: 28 Sty 2007 Posty: 209 Skąd: Okolice Krakowa
Wysłany: 1 Luty 07, 10:28
To moze zalezec jak kto jezdzi i jak byla uzytkowana wczesniej. Ja mialem ja jako 3 wlascicil z tgo pierwsz kobieta a potem ojciec z synem (syn mial 46 lat:D). jezdzi dalej na gazie i ma juz ok 290 tys z tgo co rozmawialem z kupck. Tez sporo jezdzi..
ja uzytkuje kilka lat instalacje gazowe i nigdy nie mialem problemu z gazem opowiem wam historyjke z zycia: pewnego dnia przyjechal klient do warsztatu zamontowac gaz na drugi dzien przyjechal i powiedzial ze po zalozeniu inatalacji cos mu stuka.Co sie okazalo mial wybita koncowke drazka wiec moral ludzie jak maja cos nowego sa wyczuleni na wszystko wiec te pekniete tloki czy inne defekty sa bezsensu zerwie sie pasek rozrzadu przez co? no przez gaz peknie tlok przez co? przez gaz a przez co sie auta psuja jak nie maja instalacji gazowej???????????????
[ Dodano: 1 Luty 07, 22:28 ]
ja uzytkuje kilka lat instalacje gazowe i nigdy nie mialem problemu z gazem opowiem wam historyjke z zycia: pewnego dnia przyjechal klient do warsztatu zamontowac gaz na drugi dzien przyjechal i powiedzial ze po zalozeniu inatalacji cos mu stuka.Co sie okazalo mial wybita koncowke drazka wiec moral ludzie jak maja cos nowego sa wyczuleni na wszystko wiec te pekniete tloki czy inne defekty sa bezsensu zerwie sie pasek rozrzadu przez co? no przez gaz peknie tlok przez co? przez gaz a przez co sie auta psuja jak nie maja instalacji gazowej??????????????? (na gazie autko niema takiej mocy jak na benzie ale jak sie tanio jezdzi.)
to chyba oczywiste że tłok bądź zawór pęka od temperatury - przy gazie co oczywiste temepratura jest wyższa niż być powinna. W moim przypadku gaz był przyczyną awarii
to chyba oczywiste że tłok bądź zawór pęka od temperatury - przy gazie co oczywiste temepratura jest wyższa niż być powinna. W moim przypadku gaz był przyczyną awarii
Rzeczoznawca stwierdził ze to było przez gaz czy poprostu tak Ci sie wydaje ?
To juz ktorys z koleji post w ktorym demonizujesz gaz , skoro jest tak fatalny czemu
nie zabronia montowania ? albo czemu wychodza auta z seryjnym LPG / CNG ?
Inna sprawa nie wiem moze sie myle ale w Twoim przypadku przyczyn uszkodzenia
mogło byc wiele np , zle ustawiony zapłon , zła mieszanka lub tez poprzedniemu
wlascicielowi np strzelił pasek tłok spotkał sie z zaworkiem i moze wymienił te najbardziej
uszkodzone a ten tłok zostawił a Ty poprostu dokonczyłes jego zywota przyczyn moze byc
bardzo duzo .
Na codzien jezdze autem na gaz kilka postów wczesniej Bazylfox wyliczał oszczednosci
jazdy na gazie , powiem tylko tyle ja na gazie obecnym autem zrobiłem juz ponad
130tys auto ma teraz 250tys i jakos zaden tłok mi sie nie rozleciał silnik dalej normalnie
pracuje a za pieniadze ktore zaoszczedziłem przez te 130tys mogłbym bez problemu
zrobic kapitalny remont silnika i jeszcze sporo by mi zostało porównujac to do pieniedzy
wydanych na benzyne
A co do beemek na gaz to Enzo moze potwierdzic Freexa E34 535i zrobiła 550tys
(około 350tys na gazie) i w momencie jej sprzedazy dalej bez problemu bujała sie do
240kmh wiec wnioski pozostawiam Tobie
_________________
Ostatnio zmieniony przez Mordulec 2 Luty 07, 23:15, w całości zmieniany 1 raz
No i gratulacje!
mam nadzieje że Wasze beemki jeszcze zrobią bardzo duzo kilometrów na LPG.
Zresztą... silnik to nie kobieta, i można zawsze zmienic, tylko że mnie włożenie silnika i kilka wyddatków przy okazji wyniosło 6000 zł, więc za dwa trzy miesiące butla z gazem ląduje w garażu.
Rzeczoznawca - ? To żart? Po jaką cholere mi rzeczoznawca? Jak Ci nawali coś w aucie to wołasz takiego magika żeby mieć pewność że ten i ten element jest uszkodzony?
Ja nawet nie wiem czy to pękł pierszy zawór czy tłok... w każdym razie opinia mechanika - przegrzanie i tyle... poprzedni właściciel miał gaz i jeździł tylko na gazie i tyle...
Gaz w czym montują fabrycznie? Słyszałem o lanosach i innych tego typu... w BMW jakbyś się spytał o LPG to byt Cie wyśmiali
Beemki nie lubią gazu - silniki wrażliwe na temperaturę - a M20 to już całkiem....
Gaz - to złe rozwiązanie ( no ale tanie..............)
Ostatnio zmieniony przez Mauser 3 Luty 07, 11:59, w całości zmieniany 2 razy
Coś mi się wydaje , że to negatywne podejście do LPG w BMW ma bardziej podłoże
psychologiczne ( konkretnie chodzi mi o ambicje niektórych właścicieli BMW ) niż
obawy przed uszkodzeniem swojej furki .
Niepodważalne są zalety ekonomiczne jazdy z instalką LPG , więc szkoda gadania
tylko chowajmy gdzieś mikser głęboko , a korki wlewu pod zderzaczek
Z góry pszepraszam urażonych , ale taka jest moja opinia.
Sam posiadam bunię której stuknęło już 20 lat .Instalację założyłem 3 lata temu ,
przy przebiegu 149 tys teraz jest 204 tys i wszystko gra tzn ciśnienie
na cyl jest idealne .
Mój samochód:: BMW e30 320I s4.10
Wiek: 32 Dołączył: 29 Wrz 2006 Posty: 344 Skąd: Szkocja/Jelenia Góra
Wysłany: 4 Luty 07, 00:27
Michu napisał/a:
Coś mi się wydaje , że to negatywne podejście do LPG w BMW ma bardziej podłoże
psychologiczne ( konkretnie chodzi mi o ambicje niektórych właścicieli BMW ) niż
obawy przed uszkodzeniem swojej furki .
Niepodważalne są zalety ekonomiczne jazdy z instalką LPG , więc szkoda gadania
tylko chowajmy gdzieś mikser głęboko , a korki wlewu pod zderzaczek
Z góry pszepraszam urażonych , ale taka jest moja opinia.
Sam posiadam bunię której stuknęło już 20 lat .Instalację założyłem 3 lata temu ,
przy przebiegu 149 tys teraz jest 204 tys i wszystko gra tzn ciśnienie
na cyl jest idealne .
Michu w pełni się z Tobą zgadzam. Moja bunia jest również pełnoletnia (88r).
Zagazowałem ją w wakacje zeszłego roku i jak do tej pory wszystko jest ok (zrobiłem do dzisiaj 17tys km)
Co jak co, ale jak ktoś dużo jeździ, to gaz szybko się zwraca.
włożenie silnika i kilka wyddatków przy okazji wyniosło 6000 zł, więc za dwa trzy miesiące butla z gazem ląduje w garażu.
.... wkładałes M50 ?? bo nie bardzo wiem skad taka cena ??
Mauser napisał/a:
Rzeczoznawca - ? To żart? Po jaką cholere mi rzeczoznawca? Jak Ci nawali coś w aucie to wołasz takiego magika żeby mieć pewność że ten i ten element jest uszkodzony?
Z tego co pisałes wczesniej to byles pewien ze to gaz rozwalił Ci tłok w aucie dlatego pytam na czym opierasz swoje stwierdzenie co bylo przyczyna awarii ??
Mauser napisał/a:
w każdym razie opinia mechanika - przegrzanie i tyle... poprzedni właściciel miał gaz i jeździł tylko na gazie i tyle...
Przegrzanie ?? z tego co sie orientuje to opinie są takie ze silnik jest niedogrzany na
gazie ?? stad tym bardziej moje pytanie czy na benzynie mozna przegrzac silnik
bardziej czy mniej niz na LPG ?? Czy mogła byc tez taka sytuacja ze to przez uszkodzenie
układu chłodzenia nastąpiło uszkodzenia tłoka ??
Mauser napisał/a:
Gaz w czym montują fabrycznie? Słyszałem o lanosach i innych tego typu... w BMW jakbyś się spytał o LPG to byt Cie wyśmiali
Beemki nie lubią gazu - silniki wrażliwe na temperaturę - a M20 to już całkiem....
Nie wiem czy o tym słyszałes ale sa fabryczne 7demki z gazowym zasilaniem
_________________
Ostatnio zmieniony przez Mordulec 4 Luty 07, 22:44, w całości zmieniany 1 raz
Chyba każdy z nas potrafi liczyć gaz jest zdecydowanie tańszy nie wspomnę już o mniejszej szkodliwości dla środowiska. Wcześniej jeździłem przez dwa lata BMW 730 którą od razu zagazowałem. Przez dwa lata można powiedzieć iż jeździłem tylko na gazie (przez przypadek zabiłem pompę paliwa). W czasie dużych mrozów czasami używałem moto starta i silnik do dnia dzisiejszego chodzi jak brzytwa. Także opinie o tym iż gaz zabija silnik lub przyspiesza jego zużycie są naprawdę nie racjonalne. Wystarczy tylko policzyć ile oszczędzamy na gazie aby łatwo wywnioskować iż np. po 2 latach kwota którą zaoszczędziliśmy pozwala nam na wymianę silnika na nowy i jeszcze dużo nam zostanie w kieszeni. A opinie iż zamontowanie do BMW gazu bo to jest profanacja marki wcale na mnie nie działają. Po prostu robię słupek plusów i minus danego rozwiązania i nadal więcej plusów jest po stronie auta z inst. gazową. Po prostu więcej zostaje w kieszeni.
Instalacja LPG jest dodatkowym urządzeniem w (i tak już skomplikowanym )
samochodzie .
Więc po co montować w aucie następne urządzonko które jest nierzedko awaryjne
Hmmm Więc niektórzy są po prostu antyLPG , AntyMAGNETYZEROWI tak dla
zasady , a raczej dla spokoju
Tak to już jest
ps. Silniki BMW np w roku 1986 (jak moja furka) napewno wyprzedzały
jakością użytych materiałów npPOLONEZY i FIATKI . Możemy spać spokojnie
Dla GAz ma kilka minusow ktore go pzrekreslaja:
- zamula auto, juz tak nie jedzie
- Moze przy normlanej jezdzie agz nie jest awaryjny (kilka osob mialo), ale przy ostrym butowaniu, redukcj ina wysokie obroty, stzralow ze spzregla.... no comment
Dla GAz ma kilka minusow ktore go pzrekreslaja:
- zamula auto, juz tak nie jedzie
- Moze przy normlanej jezdzie agz nie jest awaryjny (kilka osob mialo), ale przy ostrym butowaniu, redukcj ina wysokie obroty, stzralow ze spzregla.... no comment
No chyba ze sie ma sekwencje z bezposrednim wtryskiem itd
Nie wiem czmeu ale w E38 pojechalem sobie wlasnie na takowej instalacji kosztowala niebagatela 8k...
I nie wiem czmeu ale jakos lepiej mi sie jechalo niz na 99+ z shela
Ale moze to poprostu objaw zafascynowania nowym autem
Tak jak Trolu pisze, z tym zamulanie niekoniecznie tak musi być, ze strzałami podobnie.
Ja swoją czasami butuję, częśto redukuję na wysokie obroty, czasami nawet strzelę ze sprzęła i nic się nie dzieje, jeździ identycznie jak na benzynie a może i ciut lepiej, pali grosze... ;-)
Tyle że mam u siebie sekwenecję BRC za trochę kasy, ale ile pisał nie będę, będzie mniej bolało.... ;-)
W każdym bądź razie zadowolony jestem i to bardzo
Także gaz można dawać, tyle że w przypadku e30 325 gdzie auto można kupić za 8000zł i dobrym stanie, założyć do tego sekwencję za 5000zł to trochę mija się z celem, przynajmniej ja tak uważam.
A zwykłego gazu obojętne czy w 4 czy w 6 cylindrach bym się poprostu bał.
Pozdrawiam
Nie mam gazu i nie będe miał a opinie które m.in. czytam tu i na innych forach o sytuacjach uzytkownikow lpg to naprawde przestaje mnie to ineresowac jesli chodzi o uzytkowanie w aucie.
Problemy z silnikiem -różne i różniste które nie pojawiły by sie w silniku gdyby tej instalacji nie bylo a wiąża sie z naprawą i kosztami a przede wszystkim z nerwami.
Jednemu strzelił gaz przy wyprzedzaniu i mało nie skończył życia,
Drugiemu przepływomierz sie rozwala,obudowy filtrów powietrza idt itp.
Trzeciemu jakaś przepustnica sie urywa i wpada do silnika no poprostu masakra.
Jeszcze inny nie może sobie przycisnąć w pedał bo cos moze wybuchnąc i sie rozwalic.
inny narzeka ze miało byc taniej a jest drozej.
Wygląda na to ze np.bmw z zastosowanym lpg musi stac sie tylko pojazdem(toczydełkiem którym lepiej nie przyspieszac bo beda problemy,ma stac sie toczydełkiem w którym trzeba ograniczac np mozliwosci autka i swoją cheć by dostac sie z miejsca a do miejsca b tak by nie było awarii w miejscu pomiedz a i b.
Byqu ostatnio na spocie oglądałem twoja instalacje tak jak to mozna obejrzec przy otwartej masce i jasne (sekwencja w której jakies wybuchy ,strzały a w związku z tym uszkodzenia z tymi zjawiskami sa minimalizowane ale taka instalacja kosztuje sam wiesz ile i w kazdym razie nie jest tania i wcale tak szybko sie nie zwraca no chyba ze naprawde robi sie duze dzienne miesieczne i roczne przebiegi.
Stare instalacje lpg sa awaryjne jak czytam rózne opinie.Staram sie byc obiektywny bo jednak wzgledy ekonomiczne sa wazne dla człowieka ale jak na jedną opinie o całkiem niezłym zachowaniu sie całego autka przy zastosowanej instalacji mam tez 3 w których ludzie malo nie potracili życia przez awarie w silniku związane własnie z instalacja lpg to nie nastraja mnie to dobrze.
Widziałem pozatym wtryskiwacze z silnika bmw zasilanego lpg na własne oczy i to tez opinia na minus dla lpg.
to tak jakbym kupował autko które moze wyciągnąc 300km/h ale ja sam wiem ze moge jezdzic nim tylko 150 bo inaczej bedzie sie psuł.Na wejsciu juz sam urzytkownik musi stosowac sie do ograniczen,ograniczac swoje checi i samo autko
Nie biore tu pod uwage jakis efektow zamulania na gazie tylko skutków ,i uszkodzen zwiazanych z instalacją lpg
Mimo wszystko życzę wszystkiego dobrego uzytkownikom lpg
_________________ Szczęście:dobre konto w banku,dobry kucharz i dobre trawienie:-)
Ostatnio zmieniony przez Dziki 21 Luty 07, 06:56, w całości zmieniany 1 raz
77gienek
Mój samochód:: BMW E30 316i M40 coupe 91r
Wiek: 34 Dołączył: 20 Kwi 2007 Posty: 9 Skąd: katowice
Wysłany: 26 Kwiecień 07, 20:02
witam
co do bmw i gazu to sie nieorietuje ale u mnie w sierrce 2.0 na pelnym wtrysku silnik ohc zalozylem gaz 2generacji przy przebiegu jakies 200.000 silniczek byl suchy, po przejechaniu ok 40.000 na gazie zaczely sie wycieki oleju ,poszla uszczelka pod glowica juz 2 razy.teraz mam juz jakies 100.000 na gazie silnik do remontu.u szwagra w skodzie felicji zalozona instalka przy przebiegu 70.000 km, po przejechaniu ok 30.000 tez zaczol sie silnik pocic do tego gasnie na wolnych obrotach i niemoga sobie z tym poradzic.mysle ze to kwestia oplacalnosci ,mi sie oplacilo zalozenie tego gazu chodz wykonczyl silnik.jesli ktos duzo jezdzi to mozna zalozyc lpg.teraz jak kupie ta e30 gazu niebede zakladal bo robie teraz miesiecznie okolo 1200km i to sie mija z celem.
Wszystko się zgadza, powiem wam więcej, mojemu kumplowi w e30 iS tak strzelił gaz że się przepływka zapaliła.
Sam osobiście strasznie się tego gazu bałem i dlatego uznałem że wole wyłożyć 5000zł ale właśnie spokojnie wyprzedzać, nie martwić się o strzały przy redukcji itp.
Moje przebiegi dzienne to od 70km do 120km, miesięcznie około 2000km i w tej chwili mam oszczędności rzędu 1800zł po 6 miesiącach użytkowania i przejechanych około 13tys.
Przy obecnej tendencji zwyżkowej cen benzyny i stałej cenie gazu prawdopodobnie w ciągu raku użytkowania instalacji te 5000zł mi się zwróci, włączając w to koszty benzyny i przeglądów.
Poprostu przeliczając wszystko uznałem że lepiej raz wydać 5000zł i miec spokój i praktycznie o nic się nie martwić, niż wydać 2000zł na instalację i jeden strzał z klapką w silniku nie dość że podnosi koszt instalacji do prawie 5000zł to po strzale najczęściej już jest tak że auto nie chodzi tak jak powinno.
Póki co instalka smiga mi wyśmienicie, różnica między gazem a benzyna nie jest odczuwalna, do tego spala bardzo ekonomicznie i przedewszystkim nie mam stresów że przy wyprzedzaniu gaz mi strzeli, a jeżdżę tak że często gęsto by mi strzelało.
A co do Skarbimierza, to zawsze jak byłem e36 to na gazie sie ślizgałem i chyba dawał radę ;-)
Hi,
Ilu uzytkownikow tyle opinii o LPG. Osobiscie mam diesla, wiec gaz mnie nie bawi, ale w benzyniakach poprzednich tez go nie montowalem - nie odczuwalem potrzeby. Teraz moze kilka odczuc po testach zagazowanych w ktorych mialem okazje jechac:
- skoda fabia 1.2 z fabryczna gazowa: brak roznicy w mocy benzyna-gaz. 170 000 km - glowica do wymiany, ale mysle ze jej koszt wielokrotnie sie zwrocil (w poprzedniej firmie mieli 20 takich fabii - w kazdej podobne usterki glowicy, w kilku pekniecia zaworow). Ostatecznie zdecydowano sie na wymiane floty na fiestki TDCI
- skoda favorit 1991 r - instalacja montowa stara metoda - 30 000 km na LPG - bierze olej, trzaska niemilosiernie jak kosiarka (pytanie czy z racji wieku czy z gazu... kwestia dyskusji)
Info o 3 samochodach kumpli:
Opel Vectra A 2.0, Golf II 2.8 VR6, Golf III 1.8 GT - spalone z powodu gazu (instalacja kazdego z aut montowana w tym samym zakladzie - nieszczelnosci, zaplon - dostali odszkodowanie, nikomu nic sie nie stalo)
We Wrocławiu sympatykom gazu polecam firme z ulicy Granicznej - dobrze znaja sie na robocie, gaz montowali w wielu BMW (3, 5, 7) oraz Audi (w tym A8) - kierowcy nie narzekali ani na utrate mocy, ani na zbyt duze zuzycie LPG. Wlasciciel firmy (dosc stary i marudny..) osobiscie zaleca jak ktos wyzej juz napisal jazde mieszana - 1500 na LPG, 200-300 na benzynie, chyba ze zamontowana jest instalacja z sekwencyjnym wtryskiem.
To tyle o LPG. Nie mam zamiaru ani nikomu polecac ani odradzac. Kwestia gustu kto co woli.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum