Ja od trzech miesięcy mam zamontowaną instalacje gazową z BLOS-em i osobiście jestem bardzo zadowolony. Zakładałem instalacje u mojego dobrego i zaufanego kolegi który na własnym samochodzie udowodnił mi że zmniejsza on spalanie (pali praktycznie tyle samo ile na benzynie), niema tak odczuwalnej straty mocy podczas jazdy na gazie, znacznie redukuje "strzały" w kolektor.
Gaźnik produkcji włoskiej nazywa się "Blos". Dokładna zasada działania jest prosta i polega na pomiarze przepływu masowego za pomocą pneumatycznego mechanizmu, który jednocześnie zajmuje się podawaniem gazu dokładnie proporcjonalnie do masy przepływającego powietrza. Cały taki "blos" nie dławi przepływu powietrza w zauważalny sposób - jego średnica satysfakcjonuje nawet duże silniki. Sam gaz nie jest sterowany żadnym silnikiem krokowym. Aby być "legal" tam, gdzie głupawa ustawa wymaga elektronicznej regulacji dawki, silnik krokowy zostawia się "na sztukę" otwarty. De facto reduktor powinien być połączony z blosem na krótko, beż żadnych regulacji, śrubek, zaworków etc.
Można nawet nazwać to systemem pierwszej generacji - nie zawiera żadnej elektroniki, będąc jednocześnie wyjątkowo skutecznym. Producent i właściciel patentu, firma BRC zakończyła produkcję jakieś 2 lata temu ze względu na brak możliwości stosowania tego rozwiązania ponieważ ustawy krajów - odbiorców (głównie UE) zaczęły w pojazdach z katalizatorem wymagać elektronicznej regulacji dawki (pomimo iż jest wielokrotnie bardziej powolna i nieproporcjonalna w porównaniu do takiej metody jak "blos" + wymaga dość żmudnego strojenia). Dziś już dość trudno kupić taki gaźnik gazowy (zwany też niekiedy mikserem przepływowym). Ogólnie żywy dowód że głupi urząd potrafi zniszczyć każdą dobrą ideę.
Jeżeli zauważymy, że gaz jest dawkowany proporcjonalnie do przepływu, to od razu można to nazwać inaczej - za pomocą blosa można ustawić stały stosunek powietrza do paliwa - np. 13:1. Nie jest to może optimum jak chodzi o spalanie, bo dla niewielkich obciążeń lambda może być wyższa bez szkody dla silnika - ale już dla mocniejszego depania pedału gazu - nie. Można przyjąć że parametry auta będą takie, jak przy zastosowaniu idealnie zestrojonej instalacji wtrysku gazu, ale auto będzie nieco bardziej paliwożerne (aczkolwiek oczywiście będzie mniej palić niż auto z konwencjonalnym mikserem - o czym za chwilę). Jeżeli ustawimy jakiś skład dla konkretnych obrotów, to będzie on taki sam od zera do bohatera Na tym polega genialność i skuteczność blosa.
Konwencjonalny mikser bazuje na wysysaniu gazu za pomocą podciśnienia. Musi więc zwężać przepływ aby ciśnienie za zwężką spadło. Zazwyczaj taka technika owocuje przelewaniem auta z dołu lub z góry - w zależności jak dobierzemy średnicę miksera. Auto musi odpalać na benzynie (jest bardzo czułe na temp). Zwykle też grożą nam wybuchy nadmiarowego gazu lub prychanie z wydechu.
Z gaźnikiem gazowym takie zjawiska nie wystąpią nigdy. Można sobie darować głupawe klapki przeciwwybuchowe, zwężki i cały ten cyrk. Silnik na benzynie ssie bez ograniczeń, podobnie nie jest dławiony na gazie. Można stosować filtry stożkowe, doloty rezonansowe, turbo (suszareczki muszą jednak mieć reduktor z ciśnieniem zależnym od ciśnienia doładowania - albo kupuje się odpowiedni reduktor albo przerabia istniejący przez dołożenie kompensacji - jedna dziurka + rurka - choć nie każdy da się niestety przerobić). Wszystko to wynika z zasady pracy "blosa" - reakcji tylko na przepływ a nie na podciśnienie.
Ciekawe też jest to, że czas reakcji takiego systemu na "kickdown" jest naprawdę super. Nie ma dławienia się, nie ma niekiedy zauważalnego opóźnienia.
Sam mam auto które pali tylko benzynę. Mój wybór Z racji zawodu kocham przedmioty obłożone elektroniką do bólu. Ale piszę pozytywnie o gażniku gazowym dlatego, że aż wierzyć się nie chce, że ten banalny w swojej prostocie wymysł makaroniarzy działa tak skutecznie....
Panowie - możecie na tym robić nawet auta wyścigowe bez problemu tak mocne jak najbardziej wyszukane benzyniaki - cztery takie gaźniki - po jednym na każdy cylinder, dwa reduktory. Krótkie ssanie na trąbkach. I kręci jak pop....ny na gazie
Dodatkowa uwaga - takie cudo stroi się na hamowni. Nie zajmuje to zbyt długo bo do regulacji jest tylko jeden parametr (skład mieszanki w całej skali obrotów ten sam) + dawka dla wolnych obrotów (de facto offset dawki). Całość realizuje wzór DAWKA = A * PRZEPŁYW + B
...i wpływamy na A i B. Stąd zestrojenie na igiełkę na hamowni zajmuje to niebotycznie krócej niż zestrojenie pełnego wtrysku gazu - a efekt naprawdę ten sam.
Pan Jacek z ProjectXs nie łgał - to tyle kosztuje (circa 400 pln brutto + koszt strojenia i montażu). Silniczek krokowy, klapki, zwężki, śrubki dławiące możemy sprzedać na złom
kurcze, interesujące, teraz kiedy założyłem elektronike i wydałem kupe kasy, to za 350 gość z alledrogo sprzedaje te BLOS'y i to koło mnie zostało by jeszcze na hamownie i reszta
Ja własnie założyłem BLOSA
Też przekonali mnie że to całkiem prkatyczne i tanie rozwiązanie w porównianiu z tymi nowymi instalacjami sekwencyjnymi. Założone jest to za przepływką i nie zmienijsza ci średnicy kolektora ssące co instalcje zwykłe robią, przez to że odblokowujesz kolektor nie tracisz mocy na lpg i na benzynie(spytaj kogos czy po zagazowaniu nie stracił mocy na benzynie). No i oczywiście osiągi. Narazie zrobiłem około 700km na blosie ale czuje sie różnice. Jest MOC JESt MOC. Zobaczymy w dlaszej eksloatacji jak to wyjdzie. Spalanie może z literek większe.
Pozdro Zebb
Ja własnie założyłem BLOSA
Też przekonali mnie że to całkiem prkatyczne i tanie rozwiązanie w porównianiu z tymi nowymi instalacjami sekwencyjnymi. Założone jest to za przepływką i nie zmienijsza ci średnicy kolektora ssące co instalcje zwykłe robią, przez to że odblokowujesz kolektor nie tracisz mocy na lpg i na benzynie(spytaj kogos czy po zagazowaniu nie stracił mocy na benzynie). No i oczywiście osiągi. Narazie zrobiłem około 700km na blosie ale czuje sie różnice. Jest MOC JESt MOC. Zobaczymy w dlaszej eksloatacji jak to wyjdzie. Spalanie może z literek większe.
Pozdro Zebb
Dokładnie tak jak mowi kosa. Za przepływką robisz przerwe i wstawiasz to nowe cudo zaciskasz podłaczasz rure z gaziorem i gotowe. Tak to najproćiej wygląda. No jest to urządzenie czysto mechaniczne więć nie ma zadnego drutowania i elektrowni. No ale regulacji tgo nie da sie zrobić na oka ani ucho bo to działa ale w innych cudownych maszynach Np rolniczych. Ja zleciłem to serwisantom w kielcachbo akurat miałem po drodze.
No odpukac - narazie działa
Mój samochód:: E32 735iA i E30 324TD Touring
Wiek: 32 Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 76 Skąd: Żory
Wysłany: 11 Październik 06, 14:32
Mity że na blosie mniej pali trzeba obalić. Pali tyle ile na mixerze i niech ktos się nie łudzi ze będzie inaczej, jezeli ma inaczej to niech koniecznie jedzie wyregulowac przynajmniej na analizatorze spalin u kumatych gości, najlepsza regulacja oczywiście na hamownii.
Osiągi? tak, na benzynie się nie traci, bo nie ma zwężek. pzdr
BLOS zamiast mieszalnika to zawsze jedna zwężka mniej w dolocie i powinno być lepiiej dlatego zakładanie go nie jest takie całkiem bez sensu. Sam zastanawiam się nad tym, chociaż jak na razie dobrze mi śmiga na mieszalniku, tak przynajmniej mi się wydaje
BLOS zamiast mieszalnika to zawsze jedna zwężka mniej w dolocie i powinno być lepiiej dlatego zakładanie go nie jest takie całkiem bez sensu. Sam zastanawiam się nad tym, chociaż jak na razie dobrze mi śmiga na mieszalniku, tak przynajmniej mi się wydaje
Do blosa trzeba mieć dobry parownik z zapasem mocy ale gaz gazem na benzynce silniczek inaczej gada
Mój samochód:: E32 735iA i E30 324TD Touring
Wiek: 32 Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 76 Skąd: Żory
Wysłany: 2 Listopad 06, 14:29
beryl napisał/a:
BLOS zamiast mieszalnika to zawsze jedna zwężka mniej w dolocie i powinno być lepiiej dlatego zakładanie go nie jest takie całkiem bez sensu. Sam zastanawiam się nad tym, chociaż jak na razie dobrze mi śmiga na mieszalniku, tak przynajmniej mi się wydaje
Oczywiście że tak, ale miec BLOSA i jakąkolwiek jeszcze zwężke to troszkę mija się z celem, po to montuje się blosa by auto lepiej na gazie jeździło i po to by nie było utraty mocy na benzynie. Ekonomia lepsza nie jest, za to dynami ka lepsza ma być. pzdr
witam, temat blosa dobrze znam w moim poprzednim aucie Mercedes E-klase 2 litry 16v po zamontowaniu Blosa spadlo spalanie i skonczył sie problem z brakiem mocy na bezynie. Sam go regulowalem bez hamowni ale przy uzyciu sondy szeroko pasmowej Inovate. Teraz do mojego E30 tez montuje gaz 1 generacji z Blosem bez elektroniki taka jak do gaznika. Mam mozliwosc zrobić pomiary przed i po zamontowaniu tak wiec zapodam wykresy i zobaczymy co i jak. pozdro
Z tego co się orientuję, to warsztaty nie zakładają oficjalnie blosa, bo nie jest dopuszczony do montowania w silnikach z wtryskiem. Tylko po znajomości albo samemu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum