Wysłany: 29 Luty 08, 00:40 szarpiaca e34 :( Prosze o pomoc
Witam
Zaczelo sie niewinnie.. delikatne przerwanie na wysokich obrotach.. a teraz samochod zapala i chodzi jakies 30sek normalnie po czym wogole nie wchodzi na obroty i gasnie..
jak probuje dodac gazu to sie dusi.. i strzela w kolektor ssacy..
wymienilem sonde na uniwersalna.. tak jak zalecal mechanik (bylem na komputerze 70% wina sondy) zmienilem, pochodzila srednio jakies 10min i znowu to samo.. po odlaczeniu przeplywomierza samochod nie reaguje.. tak samo przy odlaczeniu lambdy ;/
zapomnialem dodac.. mam silnik m50b25 bez vanosa.. 2.5litra.. do tego mimo zmiany olejow itp na czas.. normalnym jezdzeniu i czasem driftingu (nie palenia gumy) to bierze olej :/ do tego na wolnych obrotach skacza obroty od 500 do 1500 ;/
kocham e34 ale juz mam dosc tego silnika ;/ prosze baardzo o pomoc.
Pozdrawiam
uszczelnij dolot(sprawdż wszystkie przewody powietrzne miedzy przepływką a przepustnica.
Silnik krokowy do czyszczenia/sprawdzenia we /wy przewody powietrza
Nie ma prawa być żadnej dziurki
A czasem kostek do cewek nie pomieszałeś ? np zamias do cewki 2 cylindra wpiąłęś do 3 ego? bo coś mi sie wydaje ze te strzały w ssący to własnie dlatego.
Wymień filtr paliwa
_________________ Szczęście:dobre konto w banku,dobry kucharz i dobre trawienie:-)
długosci kabli nie pozwolily na pomylenie i do tego jeszcze sprawdzalem czy dobrze sa podlaczone.. strzelala i przerywala juz wczesniaj.. stad wymiana cewek doszla.. filtr i pompe sprawdzalem.. podaje paliwo b dobrze..
krokowy tylko do tych skaczacych wolnych obrotow tak?
paliwo chyba dostaje.. dymi i czuc benzyne po przygazowaniu.. sprawdzalem juz powietrze..
tzn miala mala dziurke.. ale dokladnie zaklejona.. nie ma roznicy po wyciagnieciu przeplywki.. nawet po calkowitym sciagnieciu rury ssacej (miedzy przeplywka a przepustnica)
ok.. sprawdze.. jutro jak to nie pomoze to na lawete i na komputer (drugi raz ;/) i jak beda nie jasnosci to do mechanika.. chyba mniej zaplace niz wymieniajac wszystko pokolei..
okazalo sie ze sonda uniwersalna (taka zalozylem) byla zrabana.. miejmy nadzieje ze nic wiecej nie bedzie do wymiany.. narazie znowu poczulem moc tej mojej malej bestii ;]
Mój samochód:: Było E34,jest padlina czyli E36
Wiek: 29 Dołączył: 15 Kwi 2007 Posty: 554 Skąd: Szczytna
Wysłany: 6 Marzec 08, 17:52
Chyba mam podobny problem,bo kupiłem uniwersalną sondę za 200zł i sztukowałem przewody,a one mają mieć określony opór,więc długość ich decyduje o oporze. Chyba też zmienie na oryginał.
Mój samochód:: BMW e34 525i M50B25
Wiek: 23 Dołączył: 03 Mar 2008 Posty: 22 Skąd: Sułów
Wysłany: 7 Marzec 08, 12:58
jak nie na oryginal to chociaz na sonde z wtyczka.. a nie bez kabli.. czasem zdarza sie ze kolory kabli niby sa takie same a jednak odpowiadaja za inne funkcje.. wiec mozna poprostu wywalic pieniadze.. bez efektu..
Pozdro
Ps. @E34-Patryk
dlaczego zmieniles na e36? ;>
_________________ We stand strong for what we beleive in... We ride together, we die together...
Ostatnio zmieniony przez Giera 7 Marzec 08, 12:59, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum