Po wprasowaniu nowych sworzni tych krótkich i pozamontowaniu wzystkiego cały Mcperson cholernie cięzko jest ruszyć. Trzeba się zapprzec aby nim ryszyć. Co może być przyczyna. Czy zawsze tak jest z nowymi sworzniami.
A mozesz dokładniej opisac jak wyglada zagięcie główki sworznia. Jezeli się nie myle to koniec sworznia to jest kula która obraca sie w łozu poprzez teflon. Czyli na to wynika ze sworzen musiał byc nadwymiarowy co do wejscia w wahaczu. Chyba, ze zawsze po wymianie sworzni jest trudno obrócic kierownice a dopiero po przejechaniu pewnego dystansy i ułozeniu sie teflony bedzie chodzić normalnie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum